GfK Polonia prowadzi swoje badania metodą telefoniczną. By takie badanie było miarodajne, poziom telefonizacji społeczeństwa powinien wynosić około 95 procent. W Polsce natomiast telefony stacjonarne posiada około 70 procent gospodarstw domowych. Niski odsetek telefonizacji w Polsce w sposób bardzo znaczący wpływa na wyniki badań. Bowiem telefonów nie mają głównie ludzie mieszkający na wsiach. To z kolei jest elektorat prawicowy, który w najbliższych wyborach zagłosuje w ogromnej większości na Jarosława Kaczyńskiego.

Wiedząc to GfK zmodyfikowała swoje wyniki, w których obaj kandydaci dostali po 45 procent. Dzięki temu ośrodek zneutralizował błąd wynikający z przyjętej metody badania. Było to również zasadne, ponieważ ludzie w rozmowie z osobami przeprowadzającymi badanie zwyczajnie kłamią. Gdy w mediach prowadzi się nagonkę na jakąś partię polityczną, ludzie dają sobie wmówić, że głosowanie na nią jest obciachem i nie przyznają się do jej popierania. Tak było kilka lat temu z elektoratem Samoobrony, obecnie z wyborcami PiSu. Oznacza to, że każdy sondaż faworyzuje tę partię i kandydatów, którzy w danej chwili są modni i trendy. Dziś taką jest Platforma Obywatelska i Bronisław Komorowski. Dlatego szacunkowe poparcie zrobione przez GfK Polonia wydaje się bliższe faktycznego poparcia dla kandydatów wśród polskiego społeczeństwa. Warto zauważyć, że podobny zabieg co GfK zrobił TNS OBOP podczas badania exit polls po I turze wyborów. Wtedy również dokonano korekty wyników sondażu, co sprawiło, że wyniki badania były najbliższe ostatecznego rezultatu Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego.

Sposobów i możliwości manipulowania sondażami opinii publicznej jest bardzo dużo. Na wyniki badań warto więc patrzeć z bardzo daleko idącą ostrożnością. Bowiem zarówno media jak i ośrodki badania publicznego publikując ich wyniki na ogół liczą na konkretny efekt swoich działań. Wyborcy w oparciu o wyniki sondaży nie powinni więc podejmować żadnych decyzji, ani na kogo głosować, ani czy iść do wyborów.

żar/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »