Sprawę opisuje dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Kierujący Porozumieniem Zielonogórskim Jacek Krajewski napisał w liście otwartym do swoich kolegów, że wskazując pacjentom osoby odpowiedzialne za "fatalną sytuację w ochronie zdrowia", chce "naprawić błąd sprzed czterech lat". Pod zawieszonymi  w gabinetach plakatami widnieją napisy:  "To oni przez ostatnie cztery lata odpowiadali za poziom opieki medycznej w Polsce". Z drugiej strony plakatu organizacja wytyka między innymi chaos, kolejki do lekarzy, nagrody wypłacone szefom oddziałów NFZ. Przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi poparło PO, zawierając z nią porozumienie. Była w nim mowa o wprowadzeniu ubezpieczeń dodatkowych i wzroście nakładów na służbę zdrowia. Ówczesny szef organizacji Marek Twardowski został potem wiceministrem zdrowia.


Porozumienie Zielonogórskie to największa i jedna z najbardziej wpływowych organizacji skupiających lekarzy rodzinnych. Jak sama informuje, opiekują się oni jedną trzecią wszystkich polskich pacjentów. Równocześnie to jedna z nielicznych organizacji medyków, która nie zawahała się kilkakrotnie zamknąć gabinetów lekarskich, gdy NFZ nie spełniał jej postulatów płacowych.


Ł.A/Interia.pl/