Na Podkarpaciu pacjenci, którzy trafiają do szpitali z innych przyczyn niż zakażenie koronawirusem, są w stanie znacznie gorszym niż przed pandemią - alarmują lekarze.
- Polacy do placówek medycznych mają zgłaszać się zbyt późno, a dodatkowo niektórzy posiadają tzw. powikłania pocovidowe - słowa podkarpackich lekarzy cytuje Polska Agencja Prasowa.
- W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie oddziały inne niż covidowe funkcjonują w pełnym reżimie sanitarnym- powiedział dla PAP rzecznik tego szpitala.
- Oznacza to, że każdy nowo przyjęty pacjent ma wykonywany test antygenowy na obecność SARS-CoV-2. Wynik testu decyduje o przyjęciu pacjenta na oddział. Jednak są przypadki, np. zagrożenie życia, gdy na oddział trafiają pacjenci zakażeni COVID-19. Wtedy staramy się zapewnić takie warunki, by pozostali pacjenci byli bezpieczni - dodał rzecznik.
Rzecznik powiedział także to, o czym inni lekarze i eksperci alarmują od dawna - pandemia koronawirusa sprawiła rażące zaniedbania w leczeniu innych ciężkich chorób.
- Jako przykład podam, że w najbliższym czasie w naszej Klinice Urologii i Urologii Onkologicznej planowanych jest 8 zabiegów cystektomii radykalnej (usunięcia pęcherza moczowego) u pacjentów z bardzo zaawansowanym nowotworem. Może być to związane z tym, że pacjenci ci nie zgłaszali się w odpowiednim czasie na badania kontrolne - powiedział rzecznik szpitala.
jkg/pap
