Prof. Ryszard Legutko twierdzi, że Europa Zachodnia próbuje zrzucić część skutków swojej polityki migracyjnej na Europę Wschodnią i wpada w irytację, gdy ta się opiera. Zdaniem profesora i europosła PiS tak zwany kryzys migracyjny będzie się pogłębiał i sytuacja będzie coraz poważniejsza.
„Trybunał oddalił wniesione przez Słowację i Węgry skargi przeciwko tymczasowemu mechanizmowi obowiązkowej relokacji osób ubiegających się o azyl”.
Prof. Ryszard Legutko uważa, że wydźwięk orzeczenia TS jest jasny: „Trybunał dołączy do tych rządów i instytucji, które podtrzymują obecną fatalną politykę imigracyjną”. „Mam poważne wątpliwości co do tego, ile w tej decyzji Trybunału było prawa, a ile polityki czy inaczej – ideologii. Argument prawny, który ma uzasadnić politykę migracyjną UE zawsze się znajdzie. I rzeczywiście się znalazł. Prawo jest pod tym względem bardzo elastyczne” – ironizuje Legutko.
Europoseł zwraca uwagę na trzy aspekty sytuacji związanej z kryzysem migracyjnym. „Pierwszy aspekt wiąże się z pytaniem, czy w ogóle jest do przyjęcia mechanizm relokacji przymusowych? Czy można rozdzielać odgórnie ludzi. Drugi dotyczy tego, czy Trybunał i wszelkie inne instytucje międzynarodowe mogą rozstrzygać kwestie dotyczące struktury demograficznej i kulturowej społeczeństw państw członkowskich. Według mnie: nie – przekonuje. Powiem więcej, im tego robić nie wolno, bo to jest kwestia tak drażliwa, że tylko samo społeczeństwo i jego przedstawiciele mogą o takich sprawach decydować. Francuzi, Niemcy, Hiszpanie nie mogą decydować o tym, jaka będzie polska struktura społeczna za pół roku, podobnie jak Polacy nie mogą mieć politycznego wpływu na to, jak będą wyglądały tamte społeczeństwa w przyszłości” – dodaje. Trzeci aspekt sytuacji związany jest, według prof. Legutki, z rosnącym konfliktem między Europą Zachodnią a Europą Wschodnią. „Europa Zachodnia narobiła straszliwego bałaganu demograficznego swoją polityką migracyjną, która już trwa od wielu lat i nie ma pomysłu na jej rozwiązanie. Próbuje więc zrzucić część skutków na Europę Wschodnią i wpada w irytację, gdy ta się opiera. Szczególnie irytują ją próby konsolidacji i tworzenia sojuszów wśród krajów wschodnioeuropejskich”.
TZW/PAP, Fronda.pl
