- Donald Tusk, Grzegorz Schetyna, czyli wicepremier, któremu podlegał sport, Miro Drzewiecki oraz Adam Giersz, to moim zdaniem domniemani przestępcy, którzy doprowadzili polską piłkę do kompletnego upadku. To oni zalegalizowali całe zło w polskim futbolu. Patologię: korupcję i afery – mówi „Gazecie Polskiej” bramkarz, który zasłynął z zatrzymania Anglii na Wembley.
Tomaszewski wskazuje, że nie jesteśmy jedynym krajem, który ma problem z kondycją piłki nożnej, ale chyba jako jedyni te problemy tolerujemy. Jako przykład pozytywnie zakończonej walki z patologiami podaje Rosję. – Siedem lat temu Putin rozpędził to całe towarzystwo na cztery wiatry i powołał nowe władze. FIFA i UEFA mogły g… zrobić, bo przedstawiono im całą patologię rosyjskiej piłki – tłumaczy Tomaszewski. A na poparcie swoich słów przywołuje dobrą grę rosyjskich drużyn klubowych.
Problemem, którego skala zaszokowała komentatorów piłkarskich, jest korupcja. Zdaniem Tomaszewskiego, obecny minister sportu Adam Giersz sprawił, że ten problem zamiast zostać rozwiązany, został potraktowany z przymrużeniem oka. – Prawie zalegalizował to, że sędziowie z zarzutami prokuratorskimi sędziują, trenerzy trenują, a zawodnicy grają – wyjaśnia. I znów jako pozytywny przykład pokazuje rozwiązanie z zagranicy. Tym razem z Niemiec.
- Sędzia Robert Hoyzer, który usłyszał zarzut ustawiania meczów, następnego dnia został dożywotnio zdyskwalifikowany – mówi Tomaszewski. Podczas gdy w Polsce władze PZPN tłumaczą się oczekiwaniem na orzeczenie sądu. A takie czekanie może trwać latami.
Zdaniem byłego bramkarza dzięki politykom rządzącej partii, PZPN stał się swoistym państwem w państwie. A europejskie i światowe władze futbolu nic nie mogą zrobić, bo są karmione tylko dobrymi wiadomościami. W opinii Tomaszewskiego polską piłkę może uratować jedynie kurator. - Spytałem pana Niesiołowskiego, dlaczego nie wprowadzą kuratora i usłyszałem, że boją się utraty Euro 2012 – opowiada Tomaszewski.
maj/Gazeta Polska
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

