O ile pozwolenie od premiera Wielkiej Brytanii Gordona Browna jest raczej przesądzone, nie wiadomo, jak zareaguje rosyjski polityk. - Chcę zobaczyć, co zrobi Kaczyński, jeśli Brown się zgodzi, a Miedwiediew nie – mówi Bukowski. Nie chce iść w ślady innego byłego dysydenta, dziś niezależnego dziennikarza, Aleksandra Podrabinka. Niedawno Podrabinek zrezygnował z odznaczenia, gdy dowiedział się, że zgodę na jego nadanie musi wydać rosyjski prezydent.
Władimir Bukowski działał przeciwko systemowi ZSRR, za co kilka lat spędził w szpitalach psychiatrycznych (był, podobnie zresztą jak Podrabinek, jedną z ofiar represji sowieckiej tzw. psychiatrii represyjnej), więzieniach i obozach pracy. W 1976 roku został wymieniony za byłego sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chile, Louisa Corvalana, przetrzymywanego przez reżim gen. Pinocheta. Bukowski mieszka w Wielkiej Brytanii jest obywatelem tego kraju.
Dziś Bukowski jest zagorzałym krytykiem współczesnej Rosji i Unii Europejskiej. Jego najgłośniejsze ksiązki to "I powraca wiatr", w której opisał swoje doświadczenia z czasów, gdy działał i był poddany represjom w ZSRS, a także "Moskiewski proces", napisany na podstawie tajnych dokumentów KPZR.
Bukowski miał dostęp do archiwów sowieckich przez parę miesięcy, gdy na początku swoich rządów, będący na fali po rozpadzie ZSRS, prezydent Borys Jelcyn chciał zdelegalizować partię komunistyczną i rozliczyć zbrodnie komunistyczne. Trwały przygotowania do moskiewskiego procesu komunistycznych przywódców, ale niestety, dość szybko Jelcyn odstąpił od tych planów.
W 2008 roku wydawnictwo "Fronda" wydało zbiór tekstów Bukowskiego pt. "Partyzant prawdy"
sks/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

