Rosyjski MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że atakowanie Józefa Stalina i łączenie jego czynów sprzed i w trakcie wojny to atak na przeszłość Rosji i "rezultaty II wojny światowej".

Słowa te padły w trakcie spotkania z kombatantami II wojny światowej, które miało miejsce w Wołgogradzie.

- Napadanie na Stalina jako na głównego zbrodniarza, wrzucanie do jednego worka wszystkiego, co zrobił w okresie przedwojennym, podczas wojny i po niej – jest właśnie częścią ataku na naszą przeszłość, na wyniki II wojny światowej - mówił Ławrow.

Dodał, że "próby pisania historii na nowo" to także próby osłabienia politycznego Rosji. Zdaniem Ławrowa dokonywane jest to "z zewnątrz".

Wołgograd nosił wcześniej nazwę Stalingrad. To tutaj miała miejsce kluczowa bitwa z perspektywy rezultatu II wojny światowej, kiedy to Armia Czerwona doprowadziła do unicestwienia VI Armii dowodzonej przez gen. Friedricha Paulusa.

W Rosji ma miejsce rewizja poglądów na temat Józefa Stalina. W ciągu ostatniej dekady znacznie wzrósł odsetek Rosjan domagających się upamiętnienia postaci generalissimusa poprzez postawienie mu pomnika. Obecnie chciałaby tego połowa Rosjan - więcej czytaj tutaj.

jkg/biełsat