Rosyjski MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że atakowanie Józefa Stalina i łączenie jego czynów sprzed i w trakcie wojny to atak na przeszłość Rosji i "rezultaty II wojny światowej".
Słowa te padły w trakcie spotkania z kombatantami II wojny światowej, które miało miejsce w Wołgogradzie.
- Napadanie na Stalina jako na głównego zbrodniarza, wrzucanie do jednego worka wszystkiego, co zrobił w okresie przedwojennym, podczas wojny i po niej – jest właśnie częścią ataku na naszą przeszłość, na wyniki II wojny światowej - mówił Ławrow.
Dodał, że "próby pisania historii na nowo" to także próby osłabienia politycznego Rosji. Zdaniem Ławrowa dokonywane jest to "z zewnątrz".
🔥 In #Volgograd, Russian Foreign Minister Sergey #Lavrov together with Governor of the Volgograd Oblast Andrey #Bocharov laid flowers at the Eternal Flame in the Hall of Military Glory. pic.twitter.com/wBEUSrMwTx
— MFA Russia 🇷🇺 (@mfa_russia) August 30, 2021
Wołgograd nosił wcześniej nazwę Stalingrad. To tutaj miała miejsce kluczowa bitwa z perspektywy rezultatu II wojny światowej, kiedy to Armia Czerwona doprowadziła do unicestwienia VI Armii dowodzonej przez gen. Friedricha Paulusa.
W Rosji ma miejsce rewizja poglądów na temat Józefa Stalina. W ciągu ostatniej dekady znacznie wzrósł odsetek Rosjan domagających się upamiętnienia postaci generalissimusa poprzez postawienie mu pomnika. Obecnie chciałaby tego połowa Rosjan - więcej czytaj tutaj.
jkg/biełsat
