- Mimo nacisków sąd orzeka w ramach swoich przepisów. Może duch mógłby być inny, ale to chłodne orzekanie wydaje mi się być prawidłowe - stwierdza w "Poranku" TVN24 reżyser.

- Kiszczak jest jedną z najbardziej tragicznych postaci minionej historii. Na Śląsku wdowy, rodziny i dzieci westchną sobie głośno "O la Boga nie ma sprawiedliwości w tym kraju" - dodaje.

- Moralnie Kiszczak będzie do końca życia odpowiadał za to co się stało, co nie znaczy, że bezpośrednio wydał taką dyspozycję. Ale uruchomił ten mechanizm. To się musiało tak skończyć - komentuje Kutz.

- Biedne rodziny zabitych górników rodziny będą do końca nieszczęśliwe - stwierdził także Kutz. Kiszczak ma swoje sumienie i wie za co odpowiada. Co więcej, te lata, które chodził po sądach już są karą - konstatuje reżyser.

eMBe/TVN24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »