- W związku z powrotem tematu do Sejmu ksiądz wyłożył, że nasi posłowie PiS są za całkowitym zakazem in vitro, a posłowie PO przeciw. Żebyśmy wiedzieli, kto w tej sprawie popiera Kościół. I pouczył, że trzeba z tego wyciągnąć wnioski - mówi „Dziennikowi” pani Joanna z Tarnowa. Zgromadzeni usłyszeli także, że przy najbliższej sposobności warto spytać swojego posła, jakie ma poglądy na in vitro i jak zamierza głosować.

I bardzo dobrze. Wierni mają przecież prawo do wiedzy o tym, czy ich posłowie głosują tak, jak chcieliby oni. A także czy polityczne deklaracje o wierności katolicyzmowi i moralności są prawdziwe, czy też nic nie warte.

TPT/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »