"Wielka księga siusiaków" przeznaczona jest dla jedenasto, dwunastoletnich chłopców. Na półce w księgarni stoi obok Harrego Pottera i komiksów w dziale "literatura młodzieżowa".

Czego dowiedzą się nastolatki po uchyleniu niebieskiej okładki z penisami na froncie? Przede wszystkim, że "dzisiaj masturbację - albo, jak się zwykło mówić, brandzlowanie - uważa się za coś całkiem normalnego. Wszyscy eksperci mówią, że dzięki niej poznajemy własne ciało i popędy". Kim są owi "wszyscy eksperci"? Tego nie wyjaśniają. Podobnie jak źródeł swoich innych "naukowych" danych.

- W Ameryce czterech na dziesięciu mężczyzn wstydzi się brandzlowania. Stąd wniosek, że musi upłynąć dużo czasu, zanim odejdą w niepamięć przestarzałe poglądy - piszę autorzy i popierają swoją tezę przykładem ze swojego podwórka. - Parę lat temu odsądzono od czci i wiary jeden ze szwedzkich programów telewizyjnych dla młodzieży za to, że udzielił kilku porad, jak się onanizować. Dla Kościoła to w dalszym ciągu bardzo drażliwy temat - podsumowują autorzy - Dan Höjer, Gunilla Kvarnström.

Autorzy tłumaczą nawet, skąd owa drażliwość wynika. Ich zdaniem negatywne podejście do onanizmu wynika wprost z niezrozumienia Pisma Świętego (sic!). Przytaczają wszak historię biblijnego Onana, który współżyjąc z kobietą, wylewał nasienie na ziemię. Człowiek ten został pokarany przez Boga - zdaniem autorów, za chciwość na pieniądze - i "na tej podstawie, co idiotyczne, wiele osób z kręgów kościelnych doszło do wniosku, że onanizm jest czymś niebezpiecznym" - stwierdzają autorzy.

Równie "naukowy" i "obiektywny" język autorzy reprezentują w przypadku omawiania "Władzy siusiaka nad kobietami". - Siusiaki od tysięcy lat dyskredytowały kobiety - piszą autorzy i aż dziw, że nie słychać jeszcze oburzonych głosów feministek. Równie naukowe są hasła typu "Duży siusiak - prawdziwe męstwo", czy "Jezus - kobietą?".

Książka ukazał się nakładem wydawnictwa Czarna Owca, niegdyś Jacek Santorski. - Powstała w wyniku wizyt autorów w szkołach i na obozach twórczego pisania - czytamy na stronie wydawnictwa. Dlaczego autorzy podczas warsztatów pisarskich rozmawiali z chłopcami o siusiakach? Tego wydawca nie tłumaczy.

Informuje natomiast, że uczniowie dzielili się znimi w listach "swoimi najskrytszymi myślami" i tak powstała publikacja - "w odpowiedzi na pustkę edukacyjną i nieprzygotowanie nauczycieli do rozmów o wychowaniu seksualnym w Szwecji". Zdaniem wydawnictwa, książka będzie teraz szczególne potrzebna w Polsce. - Nad Wisłą sytuacja jest znacznie poważniejsza, w polskich podstawówkach praktycznie nie ma zajęć z wychowania seksualnego - pisze wydawca.

Książkę promuje jedna z największych sieci księgarń w Polsce. Czy będzie ustawiana na specjalnej wystawie, jak to miało miejsce w przypadku zestawu pierwszokomunijnego: Biblia w pakiecie do gry komputerowej, jak to miało miejsce w maju? Po promocji w tych księgarnich "Radości z seksu gejowskiego" czy "Terapii narodu za pomocą seksu grupowego" w oczy kole hasło, którym reklamuja sie księgarnie - poprostu "pełna kultura".

 

AJ

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »