Mała bieszczadzka wioska Komańcza i położony w lesie klasztor ss. Nazaretanek, a także klasztor paulinów na jasnogórskim wzgórzu – w tych sceneriach rozgrywa się akcja spektaklu Pawła Wolanda. Obraz odsłania dramatyczne kulisy najważniejszego wydarzenia z powojennych losów polskiego Kościoła.

Do Komańczy przywieziono Prymasa Tysiąclecia (w tej roli Olgierd Łukaszewicz) pod koniec października 1955 r. z Prudnika Śląskiego. W Bieszczadach przebywał równo przez rok. - Podczas uwięzienia przygotowuje za namową paulinów i założycielki Zgromadzenia Dziewcząt tzw. "Ósemek" Marii Okońskiej (Magdalena Różczka) program duszpasterski dla Kościoła. Zastanawia się jak przeciwdziałać zniewoleniu ludzi przez system komunistyczny – opowiada autor i reżyser Paweł Woldan.

Reżyserowi – co podkreślają krytycy – udało się oddać całą złożoność sytuacji. Dylematy i rozterki heroicznej postaci. Prymasowi doskwierała samotność, nakładały się na to kłopoty zdrowotne. Ponadto troska o napiętą sytuacje w kraju i relacje niezłomnego hierarchy z episkopatem. Kardynał nie miał wpływu na decyzje biskupów.

Zwraca uwagę wnikliwie udokumentowany scenariusz, oparty o o wspomnienia "Ósemek" Marii Okońskiej, O. Jerzego Tomzińskiego i S. Stanisławy Nemeczek jak również o "Zapiski więzienne" Stefana Kard. Wyszyńskiego, materiały zgromadzone w Instytucie Prymasowskim, materiały operacyjne UB, materiały IPN, dokumenty Biura Bezpieczeństwa Publicznego.

"Prymas w Komańczy". Reż. Paweł Woldan, wyk. Olgierd Łukaszewicz, Magdalena Różczka, Anna Cieślak, Anna Grycewicz, muz. Michał Lorenc. Konsultacja historyczna: prof. Jan Żaryn.

Premiera dziś, w poniedziałek 11 stycznia w TVP 1, godzina 20.20.

 

mm

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »