Europejski Kongres Gospodarczy stał się dla Kulczyka okazją do zdjęcia maski i jasnego pokazania, że interes Polski i tradycje Polaków ma on w głębokim poważaniu, i że nie boli go fakt, że Polskę opuściło – i to tylko wyjeżdzając do Wielkiej Brytanii – 5 procent obywateli.

– Jesteśmy trochę sztuczni, mentalnie zbyt przywiązani do ziemi, zresztą zawsze tak było. Połowa polskiej literatury związana jest z miejscem urodzenia, a zapominamy że najcudowniejsze dla każdego narodu jest, jeśli jego przedstawiciele podbijają świat – mówił Kulczyk. – Jeśli nie zdamy sobie sprawy, że to nasze przywiązanie do kultury, języka, obciąża Europę, to będziemy mieli problem – przekonywał.

A potem lekceważył fakt, że Polska ginie demograficznie, i że ogromna część polskiej młodzieży opuszcza Polskę.– Dwa miliony Polaków do Wielkiej Brytanii to raptem 5 proc. naszego społeczeństwa. To nie są przerażające sumy. Problem polega na tym, że w naszej mentalności, mentalności Europy, sprawy związane z kulturą, językiem, religią, wszystkie aspekty nieekonomiczne, odgrywają czasem większe role niż ekonomiczne – mówił.

TPT/naTemat.pl