Lider zespołu Piersi opisuje swoją nieprzyjemną historię z internetowym sklepem z AGD. Muzyk wspomina o tym, jak szukał nietypowej lodówki. Model znalazł w sklepie z "ole ole" w nazwie. Przeczytał, że towar jest w magazynie, a wysyłka w ciągu 24 godzin. Kliknął, kupił i zapłakał, bo okazało się, że z tych 24 godzin zrobiło się 10 dni.
"Dzwonię z pytaniem, a pani tłumaczy: moja wina, bo nie doczytałem regulaminu, gdzie stoi najmniejszymi jak to tylko możliwe literkami, że ustalenie terminu dostawy to "wyznaczona jednostronnie" przez nich data. Ole ole matole - pomyślałem o sobie po zakończeniu rozmowy" - pisze Kukiz.
Kukiz porównuje sprawę z lodówką do niespełnionych obietnic PO. "Po prostu piękno które trwa. Jak ta strona AGD. Wszystkie kolory tęczy" - pisze o przemówieniu Tuska z 2004 roku, kiedy to zaczęło się zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum "4x TAK dla Polski".
AM/Do Rzeczy/dziennik.pl
