Paweł Kukiz próbuje stawiać się za wzór ponadpartyjnego zaangażowania na rzecz Ojczyzny. Coraz częściej wychodzi jednak z niego zwykły, bardzo wulgarny działacz... partyjny. Teraz Kukiz dołączył do całego zacofanego obozu Okrągłego Stołu i niszczy język polski i polską historię. Muzyk sytuuje bowiem Prawo i Sprawiedliwość w jednym szeregu z... bolszewikami i zarzuca im autorytaryzm. Wypisz wymaluj slogany Czerskiej, KOD-u, Schetyny i Petru.

Tymczasem takie używanie najtragiczniejszych polskich doświadczeń historycznych woła wprost o pomstę do nieba. Kto umniejsza skalę zbrodni bolszewickich umniejsza też skalę cierpień i bohaterstwa polskiego Narodu. Czyni to właśnie Paweł Kukiz, tak bałamutnie obchodząc się z określeniami historycznymi.

"PiSowscy propagandziści z tzw. "PUBLICZNYCH" (😎😎😎) mediów wypuścili hejt jakoby były jakieś "tajne porozumienia" Kukiz'15 z PO i Petru. Jako żywo przypomniała mi się bolszewicka ( a potem platformiana) telewizja i ich manipulacje" - napisał dosłownie Kukiz na swoim Facebooku. I stwierdził dalej: "Tyle, że chyba nawet oni-post bolszewicy- nie wpadliby na pomysł, by z odwzajemnienia podania ręki wysnuć teorię spiskową o jakimś przymierzu i koalicji pomiędzy osobami podającymi sobie dłonie.
Wam, pisowska machino propagandy udało się posiać ferment. Ale kto sieje-ten zbiera:-)".

Następnie powielając propagandę Gazety Wyborczej stwierdził, że PiS rządzi... autorytarnie. "NIGDY nie było i nie będzie mi po drodze z banksterką tak jak nigdy nie zgodzę się na autorytaryzm, nepotyzm i arogancję PIS" - napisał Kukiz.

Zwolennik legalizacji prostytucji i autor szydzącej z Kościoła piosenki "ZChN zbliża się" poucza też polityków PiS sugerując, że nie powinni oni przystępować do Komunii świętej. "Nie tłumaczę się. Chcę, żebyście wiedzieli jak działa "dobra zmiana". Jak manipuluje ludźmi, jak kłamie.... A potem- do Komunii rzędem :) Rzygać się chce...." - napisał.

Cóż, jak widać Paweł Kukiz coraz bardziej traci polityczne rozeznanie. Albo raczej - czy kiedykolwiek to rozeznanie miał? Całą kampanię wyborczą oparł na wyjątkowo szemranym koncepcie JOW-ów, które miałyby jakoby rozbić "partyjniactwo". Teraz sam nie ma oporów, by atakować obóz rządzący właśnie jak najgorszy "partyjniak".

I po co ta cała hucpa, panie Kukiz?

bjad