W felietonie dla tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Kukiz wspomina, jak przez pierwsze pięć lat grał razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Kiedy publicznie wyraził wątpliwości co do sensu akcji stał się „aspołecznym śmieciem, którzy burzy Esktazę Narodową”.
Muzyk zauważa, że forma WOŚP szybko przerosła treść, a dzisiejszym krytykom Orkiestry nie szczędzi gorzkich słów, pisząc, że „dupki” mogli to wcześniej zauważyć, żeby inicjatywa nie poszła w kierunku patologii. Niestety, jego zdaniem, tak właśnie się stało.
Kukiz gani krytyków WOŚP, że nie zauważyli tego wszystkiego wcześniej. „A teraz? Teraz to się w dupę pocałujta. Tym bardziej, że dla idioty nawet czytelne jest to, że nie chodzi wam o to, by minimalizować orkiestrowe patologie, ale o to, by Kaczor wybory wygrał. I wówczas wy zrobicie PRAWDZIWĄ Orkiestrę. Razem z chłopakami z Caritasu w koloratkach od Diora” – pisze gorzko muzyk.
I na koniec felietonista „Do Rzeczy” dodaje, że byłby pierwszym fanem Owsiaka, gdyby ten powiedział, że dość ma już wyręczania państwa w zakupie podstawowego sprzętu medycznego i gdyby wrócił z salonu na ulicę.
Beb
Całość felietonu Pawła Kukiza TUTAJ
