Tomasz Wandas, Fronda.pl: Co zmieni fakt, że wiemy dziś o tym, iż Wałęsa to Bolek?

Paweł Kukiz, Przewodniczący Kukiz ’15: Ci, którzy walczyli z komunizmem, tak zwani aktywiści - przynajmniej w większości - od dłuższego czasu wiedzieli, że Wałęsa od lat siedemdziesiątych miał kontakty z SBecją. Nie rozumiem zatem, co miałoby to zmienić.

Premier Jan Olszewski twierdzi jednak, że gdyby wiedział, to co teraz jest znane opinii publicznej, to w tamtym czasie postępowałby w stosunku do Wałęsy w inny sposób..

To z całą pewnością. Gdybym ja wiedział o tym w 1989 roku, to też zupełnie inaczej bym postępował. Natomiast po jakimś czasie, w połowie lat 90tych, sprawa Wałęsy stała się tak jasna, że dzisiaj tak naprawdę te informacje nikogo nie powinny dziwić, od dwudziestu lat doskonale o tym wiemy. Także nie jest to żadne odkrycie, sprawa ta została dziś po prostu nazwana po imieniu.

Premier Olszewski twierdzi, że w 1992rkou Wałęsa miał okazję, aby powiedzieć prawdę a tego nie zrobił.

Tak, wiem o tym i to jest mój podstawowy żal do Wałęsy. Z całą pewnością, gdyby Wałęsa w odpowiednim czasie -po 1989roku - powiedział, że były takie, a nie inne czasy, gdyby przyznał się do tego, że popełnił błąd, okazałby honor. Mam żal o to, że poszedł wtedy w zaparte, mógł najnormalniej w świecie szczerze się wyspowiadać przed Narodem, a Naród – jestem przekonany – nie zabrałby mu tego etosu, przynajmniej nie na taką skalę.

Inna sprawa to kwestia nie tyle współpracy Wałęsy z SB w latach siedemdziesiątych, a to czy miał on świadomość, że tak naprawdę służy przede wszystkim zapewnieniu bezpieczeństwa dawnym elitom komunistycznym. Istotne jest, czy wiedział, że bierze udział w grze, która miała na celu bezkarne i bezszkodowe utracenie władzy przez komunistów. Wiele spraw, które wtedy zapadały w Polsce skutkowało i skutkuje do dziś, stąd też mamy dziś do czynienia z radykalnymi ruchami Prawa i Sprawiedliwości, których ludzie często nie rozumieją.

Dlaczego Pana zdaniem Wałęsa tak bardzo dziś się bulwersuje, gdy ktokolwiek próbuje zadać mu jakiekolwiek pytanie odnoszące się to tamtych lat?

Podam panu komentarz jednego internauty, który dobrze odpowiada na to pytanie. Napisał on: „Lech Wałęsa to ofiara samego siebie, stworzył on fikcyjny świat w który uwierzył”. Jest to dla mnie bardzo trafny komentarz. Też mam takie odczucie, że Wałęsa w znacznej mierze uwierzył w to, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Jaka jest zatem istota tego problemu? Problemu tego człowieka, problemu który narósł wokół niego?

To nie jest problem tego człowieka, to problem Polski. Problem polega na tym, że w pewnym momencie na arenie międzynarodowej Polska i Wałęsa to były synonimy. Najgorsze jest to, że Wałęsa uwierzył, że jest on Polską, a Polska jest nim. Uwierzył on w to, że to on obalił komunizm, natomiast nie chciał do siebie dopuści, bądź nie miał świadomości - w co wątpię – że był on niestety człowiekiem, który pomógł upaść komunie na cztery łapy. Proszę zwrócić uwagę, że Polska to jedyny kraj spośród poskomunistyczch państw, gdzie nie była przeprowadzona lustracja. Ta gruba kreska funkcjonuje po dziś dzień – to ma dla mnie kolosalne znaczenie. Ponadto, co najważniejsze to to, czy Wałęsa zdawał sobie sprawę, czy jest zaangażowany w działania komunistów, którzy chcieli uwłaszczyć się na państwie - bo do tego niestety doszło. Ci ludzie doszli kiedyś do wniosku, ze komunizm się nie opłaca i w sposób absolutnie bezkarny, reżyserując i kontrolując całe zdarzenia w Polsce w latach 80tych pozostała bezkarna uwłaszczając się na majątku Narodowym. Komuniści zostali kapitalistami na naszym majątku min. w dużej mierze dzięki Wałęsie. Interesuje mnie to, czy Wałęsa ma tego świadomość czy nie. Dla mnie Polska nie odzyskała wolności w 1989 roku. W 1989r odbyły się bardzo częściowe wybory - nie były on z pewnością pierwszymi wolnymi wyborami jak często próbuje się nam wmówić. Jedna trzecia opozycji mogła być wybierana w JOWach, natomiast komuna miała zagwarantowane 2/3 miejsc w Sejmie. Wałęsa był trybikiem w tej machinie, a nie głównym rozgrywającym. Być może uwierzył on, że donoszenie na kolegów za pieniądze uratuje 34 milionowy kraj, jednak to tylko wymysł jego wyobraźni, fakty są takie jak widzimy.

Bardzo dziękuję za rozmowę.