Od minionego piątku, 25.01 wraz całą rodziną i przyjaciółmi poszukujemy mojego męża Wojtka Mikołajczaka. Mimo działań policji i fundacji Itaka, a także naszych usilnych starań po 10 dniach poszukiwań wciąż nie wiemy nic o jego losie. Mąż był w trakcie leczenia depresji, dlatego bardzo się o niego martwimy.

 

Wojtek był ostatnio widziany w piątek, 25.01 ok. godz. 12:00 w okolicach swojego mieszkania przy ul. Łukowskiej (Warszawa, Praga Południe). Ma 32 lata, 186cm wzrostu, krótkie włosy w kolorze blond i niebieskie oczy. Wychodząc z mieszkania ubrany był w beżową sportową kurtkę z kapturem, granatowe dżinsy, szare buty i szarą czapkę. Miał ze sobą czerwony plecak.



Z informacji od banku i nagrań na monitoringu wiemy, że po wyjściu z domu Wojtek wypłacił niewielką kwotę z bankomatu w King Cross Praga przy ul. Ostrobramskiej. Od tej pory ślad po nim się urywa. Wojtek nie zostawił Nam żadnej wiadomości i wyszedł bez telefonu. Jedyny dokument, który wziął ze sobą to dowód osobisty.



Bardzo prosimy o informację każdą z osób, która widziała Wojtka od chwili jego zaginięcia. tel. do rodziny: (537 777 987; tel. do fundacji ITAKA: 116 000; tel. do policji: 112 lub 997). Więcej informacji i zdjęć Wojtka jest dostępne na stronie: facebook.com

 

Na koniec chciałabym zwrócić się bezpośrednio do męża, który być może przeczyta tę wiadomość: Wojtku, bardzo Cię kocham. Jeśli czytasz tę wiadomość, wróć do domu lub daj chociaż znak życia! Czekam.

 

Marta Mikołajczak, żona Wojtka

 

JW