We wtorek informowaliśmy, że wykład odwołały władze Uniwersytetu Warszawskiego. Dziś dowiedzieliśmy się, że także toruński Uniwersytet Mikołaja Kopernika odwołał zaplanowaną na poniedziałek konferencję.
Korporacja Akademicka "Kujawja", która organizowała wykład dr Camerona w Toruniu, początkowo otrzymała zgodę dziekana Wydziału Nauk Ekonomicznych prof. Józefa Stawickiego. Jak zaznaczają studenci, dziekan przychylnie podszedł do ich inicjatywy zaproszenia na wydział amerykańskiego psychologa. Niestety, zgoda została cofnięta niemal w ostatniej chwili.
- Nie otrzymaliśmy jeszcze pisemnego wyjaśnienia powodów tej decyzji – tłumaczy prezes Korporacji Akademickiej Sławomir Mentzen. Dodaje, że ustnie poinformowano Korporację, że nie jest organizacją zarejestrowaną przez uniwersytet. Studenci dziwią się jednak takiemu tłumaczeniu. Zaznaczają, że wcześniej brak oficjalnej rejestracji nie przeszkadzał rektorowi uczestniczyć w innych imprezach organizowanych przez Korporację.
Kuriozalne okoliczności odwołania wykładu w zadziwiający sposób przypominają sytuację sprzed roku, gdy odwołano konferencję z udziałem dr Camerona na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Dlaczego uczelnie, które mają być miejscem debaty intelektualnej i ścierania się poglądów, tak bardzo boją się wykładów dr Camerona? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do władz każdej z placówek, na której miał wystąpić dr Cameron, trafiły pisma wystosowane przez członków Kampanii Przeciw Homofobii. Być może dlatego UKSW jak i UW tłumacząc swoją decyzję wyjaśniały, że nie chcą, by uczelniom przylepiono łatki "homofobicznych".
Jedyną uczelnią, która nie przestraszyła się nacisków i zezwoliła na wykład była Politechnika Śląska. Tu spotkanie zorganizował Gliwicki Klub Frondy we współpracy ze Stowarzyszeniem Piotra Skargi i Instytutem Globalizacji. Wykład dotyczył głównie związku między homoseksualizmem a pedofilią.
- Mnóstwo danych statystycznych z rejestrów policyjnych i medycznych, badania i sondaże przeprowadzane przez samych homoseksualistów pokazują przerażający obraz tego zboczenia i jego wpływu na społeczeństwo – czytamy w relacji ze spotkania na stronie Gliwickiego Klubu Frondy.
Znajdują się tam również podziękowania dla profesorów Politechniki Śląskiej, za to, że nie ulegli żądaniom odwołania wykładu. Do plakatów informujących o spotkaniu dołączono jednak adnotację, której autorem jest Tomasz Kołodziejczyk, koordynator KPH na Śląsku: - Wykład nie ma charakteru naukowego ani nie korzysta ze wsparcia władz uczelni, które dystansują się od przedstawianych w jej trakcie nienaukowych twierdzeń, będących wyłącznie prywatnymi przekonaniami wygłaszających je osób.
AJ
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

