Nie ustają spekulacje, kto zostanie nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi wydają się nie garnąć do tej zaszczytnej funkcji.
- Ale gdzie tam. Nikt mi tego nie proponował. Pierwszy raz słyszę – odpowiada zaskoczony pytaniem o swoją kandydaturę kard. Stanisław Dziwisz. - Jeśli chodzi o praktykę Kościoła, to nikt nie kandyduje i nie ma propagandy wyborczej – dodał krakowski metropolita. W podobnym tonie wypowiada się abp Kazimierz Nycz. Na razie chce „aż i tylko” pozostać metropolitą warszawskim.
Kto więc zostanie wybrany? Jedno wiadomo – będzie to osoba, która uzyska większość głosów 104 uprawnionych do głosowania hierarchów. W przypadku, gdyby nie stało się tak w pierwszej turze, wybór może paść w drugiej bądź trzeciej. W ostatniej głosuje się już tylko nad dwoma kandydatami, którzy otrzymali największą ilość głosów w drugiej turze.
Bierne prawo wyborcze posiada 43 biskupów diecezjalnych. Wybrany może zostać także obecny przewodniczący KEP, abp Józef Michalik. Zgodnie ze statutem KEP funkcję przewodniczącego można pełnić bowiem przez dwie pięcioletnie kadencje. Jutro wybrany zostanie także wiceprzewodniczący Konferencji – obecnie jest nim abp Stanisław Gądecki.
Przewodniczący kieruje Konferencją Biskupów, która koordynuje prace duszpasterskie i charytatywne w Polsce a także stanowi normy prawne Kościoła w Polsce. Przewodniczący KEP nie jest zwierzchnikiem żadnego z biskupów, gdyż biskupi podlegają bezpośrednio papieżowi.
sks/Kontakt/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

