Zbigniew Baranowski opisuje, że śledztwo o sygnaturze V Ds 188/12 prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie zostało wszczęte po publikacji "Naszego Dziennika". Dotyczy "włączenia się w dniu 10 i 11 kwietnia 2010 r. na terytorium Federacji Rosyjskiej przez nieustaloną osobę do telefonu komórkowego Nokia 6310i obsługującego numer abonencki 505114114 i uruchomienia impulsów na cudzy rachunek na szkodę Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Przestępstwo kradzieży informacji przez osobę nieuprawnioną określa art. 267 par. 1 kodeksu karnego. Za taki czyn grozi do 2 lat więzienia.
- Na obecnym etapie nadal trwają przesłuchania świadków, przy czym niektóre przesłuchania zostały zlecone na drodze pomocy prawnej - ujawnia prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska, zastępująca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jednak nie informuje, kim konkretnie są świadkowie i jakich szczegółowych kwestii dotyczą przesłuchania. Wiadomo, że nie doszło do planowanego na początek września przesłuchania córki zmarłego prezydenta Marty Kaczyńskiej. Jak się dowiedzieliśmy, prokuratura w ciągu minionego miesiąca nie wykonała tych czynności. Śledztwo trwa od maja i zostało przedłużone do 11 listopada br.
Kiedy kilka tygodni temu "Nasz Dziennik" pytał, czy prokuratura zamierza kierować wnioski o pomoc prawną do Rosji, śledczy odpowiedzieli, że na razie nie mają takiego zamiaru. Sytuacja najwyraźniej uległa zmianie. Na konieczność wystąpienia o pomoc prawną w tej sprawie wskazywała jeszcze w czerwcu Prokuratura Generalna. "W toku dalszych czynności konieczne będzie zwrócenie się do strony rosyjskiej o udzielenie informacji dotyczących osób dysponujących tym telefonem od momentu jego zabezpieczenia do czasu przekazania stronie polskiej, a następnie przesłuchanie ich w drodze pomocy prawnej" - stwierdzała PG w piśmie do posłów – pisze Baranowski.
JW/NaszDziennik.pl

