Książę Karol odwiedził niedawno kościół należący do prawosławnego Kościoła syryjskiego. Chciał w ten sposób wyrazić swoje zaangażowanie na rzecz prześladowanych na Bliskim Wschodzie chrześcijan. Został przyjęty przez JE abp. Atanazego i wspólnotę wiernych; część z nich to uchodźcy z Iraku i Syrii.

„To trzeci raz, gdy w ostatnich tygodniach składam wizytę kościołom, których wspólnoty zostały boleśnie doświadczone przez nieludzkie prześladowania” – powiedział książę Karol i dodał, że szczególnie przejmujące jest to, że chrześcijanie są prześladowani w okresie bożonarodzeniowym.

„Przez ponad 20 lat próbowałem budować mosty między ludźmi różnych wyznań i apelowałem o większe wzajemne zrozumienie, o większą tolerancję i harmonię pomiędzy wielkimi religiami świata. W czasie, gdy tak mało uchodzi za świętość, to dość dosłownie diabelskie, że te symboliczne mosty mają zostać zniszczone” – mówił arystokrata.

Na koniec książę Karol  zacytował św. Pawła: „8 Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; 9 znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy (2 Kor 4, 8 - 9)”.

pac/christian today