- Jezus nie chciałby budowania kościołów. Raczej świętowałby pod gołym niebem – powiedział 75-letni kapłan podczas kazania. "Górską mszę" odprawia co roku na zaproszenie schroniska "Schweinfurter Haus", którego jest kapelanem. By podkreślić wagę "pięknych barw tego świata", które można dostrzec na świeżym powietrzu, miał na sobie tęczową stułę przywiezioną z Boliwii.

W czasie kazania, które dotyczyło "kolorów Królestwa Niebieskiego", miał zachęcił ponad 500 wiernych do wypicia "dużego łyku" piwa. Komunię Św. rozdał wszystkim obecnym, którzy chcieli, bez względu na wyznanie - pisze lokalny dziennik "Mainpost".

Diecezja Würzburg nie chce wypowiadać się w tej sprawie. - Nie jest wykluczone, że tak właśnie się stało. Ale najpierw musimy zbadać sprawę. Na razie nie możemy dodzwonić się do ks. Breitenbacha - mówi portalowi Fronda.pl Bernhard Schwessinger, rzecznik prasowy diecezji.

Ks. Breitenbach w rozmowie z portalem Fronda.pl prostuje twierdzenia prasy (dodzwoniliśmy się do niego za pierwszym razem). - Do łyku i to niekoniecznie piwa, zapraszałem, ale przed Mszą św. - mówi kapłan. Nie wypiera się natomiast udzielania Komunii nie-chrześcijanom. - Nie zawsze wiem, czy osoba, której udzielam Komunii, jest katolikiem. Uważam, że to, czy ktoś może przyjąć Eucharystię, każdy musi rozważyć samodzielnie - mówi. - To nie ja zapraszam do Wieczeczy, lecz Chrystus - dodaje.

W 2003 roku "Krąg Inicjatywny Katolickiego Laikatu i Księży Diecezji Augsburg" ostrzegał, że kapłan zaprzecza podczas liturgii transsubstancjacji i zmienia teksty z mszału. Duchowny miał odprawić także "mszę ogólnoświatową", w czasie której podczas błogosławieństwa rzekomo modlono się do Allaha, Brahmy, Wisznu, Manitou i bogiń płodności. Ksiądz i temu zaprzecza. - Podczas Mszy Św. były puszczane melodie z różnych stron świata. Nie modliliśmy się jednak do żadnych bóstw. To prawicowe kręgi wyolbrzymiły sprawę - broni się.

Ks. Breitenbach był jednym z pierwszych duchownych, którzy wsparli tzw. "kościelne referendum" - inicjatywę "postępowej" organizacji "My Jesteśmy Kościołem", które miało wykazać, iż większość wiernych popiera m.in. wyświęcanie kobiet na księży i przyzwolenie dla antykoncepcji.

 

sks/Mainpost.de/Kath.net

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »