W stacji telewizyjnej EWTN piosenkarka powiedziała, że zawdzięcza swoje życie proboszczowi z rodzinnej parafii w Kanadzie, który przekonał matkę, by nie przerywała ciąży. 

Jak wspomina Dion, mama była zdruzgotana, kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Stwierdziła, że aborcja będzie najlepszym rozwiązaniem, jednak najpierw poszła porozmawiać z księdzem. Ten przywołał nauczanie Kościoła

 - Powiedział jej, że nie ma prawa postąpić wbrew naturze. Więc muszę przyznać, że w tym sensie, zawdzięczam moje życie temu kapłanowi – opowiada piosenkarka.

- Kiedy już pokonała swój trudny stan, nie traciła czasu na użalanie się nad sobą i kochała mnie tak namiętnie, jak kocha się ostatniego malucha – mówi z podziwem o swojej matce.

Celine Dion wraz z Andreą Boticcielim nagrali piosenkę wychwalajacą Boga, dziękując Mu za życie!

KZ/Deon.pl