Fernandez zdziwiła się, kiedy proboszcz parafii w Saint-Jean-Lavérune w północno - zachodniej Francji odmówił chrztu Kenzo, który rodzice już wcześniej zaplanowali na 3 lipca. Dwu i pół letni Kenzo jest najmłodszym z trójki rodzeństwa, najstarszy z synów ma 10 lat.
Proboszcz argumentuje, że konsekwencją chrztu starszych chłopców nie było zapisanie ich na edukację religijną w ramach katechezy i że przyjęcie przez nich sakramentu chrztu nie owocuje. -Chrzest jest pewną logiką życia, a nie tożsamości – mówi proboszcz. - nie dając dziecku wychowania chrześcijańskiego, nie daje mu się możliwości poznania Tego, w imię którego był ochrzczony. Jeśli chce się, żeby dziecko poznało smak..., trzeba mu je dać spróbować – przekonuje proboszcz.
Ten sam proboszcz, w innym przypadku, nie zgodził się na chrzestnych, którzy są ochrzczeni, ale nie przystąpili do sakramentu Komunii św.
MaRo/Midilibre.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

