Zdaniem sądu, duchowny miał świadomość, że znajduje się w klasztorze bezprawnie, a wręcz wspierał wykluczone z zakonu siostry do pozostania w klasztorze wbrew decyzjom władz zgromadzenia.
- Kara ma skłonić księdza, by przemyślał, czy faktycznie naruszył m.in. mir domowy - tłumaczył sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie. Ksiądz ma też zapłacić 600 zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.
Przed ogłoszeniem wyroku prokurator mówił, że proces udowodnił, iż oskarżony przebywał w klasztorze od czerwca 2006 roku do eksmisji w październiku 2007 roku i miał świadomość, że jest tam wbrew woli legalnych władz zgromadzenia.
Stanowisko oskarżyciela poparł pełnomocnik Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, Piotr Sagan. Zgromadzenie wniosło o zobowiązanie księdza K. do opublikowania przeprosin oraz zapłacenia 5 tys. zł na rzecz lubelskiego Hospicjum Małego Księcia.
Oskarżony nie przyznawał się do winy. Jego obrońca Maciej Kalinowski wnioskował o uniewinnienie księdza K. Podnosił, że nie ma dowodów na stałe mieszkanie księdza w klasztorze w okresie objętym zarzutem. W dniach, kiedy przebywał on w klasztorze, nie miał świadomości bezprawności swojego pobytu - podkreślił obrońca.
Obrona zaznaczała, że ksiądz K. przepraszał już zgromadzenie betanek, ale nie może zgodzić się na przyznanie, że jego postawa "spowodowała publiczne zgorszenie i wprowadziła zamieszanie u wiernych", czego domagają się betanki.
Sprawa Romana K. ma związek z konfliktem w zakonie betanek, który miał miejsce kilka lat temu. Doprowadziła do niego była przełożona generalna Jadwiga L. Władze kościelne uważają, że podejmowała ona decyzje z pominięciem zasad obowiązujących w zakonie m.in. kierując się "prywatnymi objawieniami", które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła.
Gdy władze kościelne podjęły decyzję o zmianie przełożonej, w klasztorze wybuchł bunt. Betanki z Kazimierza zostały wykluczone z zakonu. Rozpoczęła się procedura eksmisji byłych już sióstr. 10 października 2007 roku komornik w asyście policji eksmitował ponad 60 zbuntowanych zakonnic oraz ks. Romana K., który przebywał w klasztorze.
Ksiądz K. jest jedynym oskarżonym w tej sprawie. Prokuratura Rejonowa w Puławach umorzyła w listopadzie ubiegłego roku postępowanie wobec Jadwigi L., z powodu jej śmierci.
żar/Tvn24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

