Duchowny napisał na swoim blogu, że najpierw biskup Den Bosch Antoon Hurkmans i jego wikariusz generalny okazali "nieoczekiwaną" prawowitość reagując na prowokacje homoseksualistsów, ostatecznie jednak "ugięli się wobec homo-przemocy".
"Nadejdzie taki dzień, w którym już nikt nie będzie katolikiem, mimo że przy okazji wszyscy szturmem będą przyjmowali Komunię św." - napisał rozgoryczony duchowny.
Ks. Luc Buyens, proboszcz niewielkiej parafii w miejscowości Reusel, padł ofiarą homoaktywistów, kiedy to pod koniec lutego br. odmówił przyjęcia Komunii św. "księciu karnawału", gdy dowiedział się z mediów, że jego parafianin jest aktywnym homoseksualistą.
Dla 24-letniego Gijs'a Vermeulena, homoseksualisty-katolika, był to szok. Poskarżył się mediom, w sprawę włączyli się miejscowi politycy, a przede wszystkim stał się z miejsca człowiekiem-symbolem dla homoaktywistów.
W kolejnym tygodniu homoaktywiści urządzili prowokację w kościele, wobec czego, proboszcz po konsultacji z biskupem, zdecydował się nie nieudzielanie Komunii św.
Homoseksualiści zapowiedzieli, że nie ustąpią i postanowili zorganizować prowokacje na szeroką skalę w całej diecezji. 28 lutego sześćdziesięciu homoseksualnych ekstremistów zakłóciło Mszę św. w katedrze św. Jana w Den Bosch, żeby zaprotestować przeciwko odmowie udzielenia Komunii św. homoaktywiście Vermeulenowi.
Proboszcz katedry Geertjan Van Rossum powiedział, że również podjęto decyzję o nie udzielaniu Komunii św. - Najbardziej cenny sakrament nie może stać się przedmiotem protestów – zadeklarował i przepraszał zwykłych parafian za zamieszanie wywołane tą prowokacją. Ks. Van Rossum wyjaśnił naukę Kościoła podczas homilii oczekiwanej przez wiernych. Słowa proboszcza próbowali zakrzyczeć homo-manifestanci.
Z obawy przed kolejnymi ekscesami homoseksualnych ekstremistów w kościołach diecezji Den Bosch miejscowy biskup Hurkmans ogłosił w ubiegłym tygodniu oświadczenie o godnym "Przyjmowaniu Komunii". Oświadczył w nim, że w warunkach normalnych Komunia Święta nie będzie przychodzącym do Kościoła odmawiana.
Aby przystąpić do Komunii, osoba powinna być ochrzczona, wierzyć w obecność Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi i "żyć zgodnie z moralnym nauczaniem Kościoła".
Tym samym o przyjęciu Komunii Świętej będzie decydowało "indywidualne sumienie", co media odebrały jednoznacznie jako pozwolenie, by homoseksualiści – praktykujący lub nie – mogli teraz przystępować do sakramentu.
Ks. Mennen wysłał list biskupowi Den Bosch 3 marca z żądaniem sprostowania "półprawdy" opublikowanej à propos homoseksualistów i Komunii św.: "Ksiądz jest kanonicznie zobligowany, by odmówić Komunii św. tym, którzy publicznie żyją w grzechu, w celu uniknięcia skandalu. Inne osoby nie mogą myśleć, że to, co robi dana osoba nie jest takie złe. I to jest właśnie przypadek "księcia karnawału", który nie robił żadnego sekretu z tego, że żyje z innym mężczyzną, podobnie jak szef chóru, o którym cała parafia wie, że żyje bez ślubu z kobietą" - napisał proboszcz Oss.
Duchowny z Oss ubolewa, że obecne poruszenie jest konsekwencją tego, że wielu księży i biskupów już nie naucza o obowiązku formowania sumień. Później grzech uznawany jest za coś normalnego. "To à propos tego typu sytuacji Jezus powiedział, że "temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze".
"Deklaracja, która stwarza półprawdę jest kompletnym kłamstwem. Jest podawana przez wszystkie media (...) Szef homoseksualistów Henk Krol cieszy się z mea culpa rady parafialnej katedry św. Jana. (...) Wielu księży, którzy się narazili w tej sprawie jest obecnie izolowanych. Wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie ksiądz, który zastanawia się, co jeszcze robi w tej diecezji, skoro w Den Bosch woli się bardziej usatysfakcjonować homoseksualistów, niż katolików! (...) - ubolewał oburzony duchowny. - "Nadszedł już czas, żeby konferencja episkopatu opublikowała tekst na temat grzechu, na temat powinności każdego katolika do kształcenia sumienia i jaki to ma związek z Komunią św. Daremna nadzieja... Biskupi bardziej zajmują się liczbami i spokojem, niż głoszeniem niewygodnej prawdy".
Zdaniem księdza Mennena "Kościół musi mówić, że praktykujący homoseksualiści nie mają prawa w sumieniu, jeśli było ono uformowane według moralności katolickiej, przystępować do Komunii św. Każdy ksiądz katolicki powinien odmówić udzielenia Komunii św. osobom publicznym znanym jako praktykujący homoseksualiści czy afiszujące się tym."
"Wszystko pozostałe jest kłamstwem pastoralnym" - nie pozostawia wątpliwości bezkompromisowy ksiądz.
Homoaktywiści zapowiedzieli już kolejne prowokacje w parafii Oss. Tłumaczą, że ich "walka" nie dotyczy jedynie homoseksualistów, ale wszystkich "wykluczonych z Kościoła".
MaRo/Leblogdejeannesmits.blogspot.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

