- Mam wrażenie, że o. Wiśniewski powiedział o sprawach, które trapią wielu katolików w Polsce. On je uporządkował, może momentami prowokacyjnie. To powinno być okazją do refleksji nad trudnymi sprawami dla Kościoła. Wielką satysfakcją był dla mnie fakt, że prymas Polski abp Józef Kowalczyk potraktował ten list bardzo poważnie, stwierdził, że o wskazanych w nim problemach trzeba rozmawiać – oznajmia ks. Boniecki.

A już w następnym zdaniu wyjaśnia, że list ojca Wiśniewskiego nie jest bynajmniej obrazem sytuacji w Polsce. – Oczywiście, że list nie jest charakterystyką Kościoła w Polsce. Są takie miejsca, gdzie nie ma mowy o ksenofobii wśród duchownych, a księża umieją komunikować się z wiernymi. Ale o. Ludwik pisał jednak o tym, co uderza w oczy, co go w Kościele niepokoi i boli, na przykład podziały w Episkopacie. Można twierdzić, że mamy tam bogactwo postaw i każdy hierarcha ma prawo mieć swoje poglądy. Zgoda, tylko wrażenie jest takie, że ten silny podział wśród biskupów istnieje. O tym warto dyskutować. Dlatego cieszę się z tego listu – uzupełnia duchowny.

Na koniec zaś dziękuje za reklamę arcybiskupowi Michalikowi. – Szalenie zabawna wydała mi się jego wielka pochwała Radia Maryja. Tu jesteśmy abp. Michalikowi wdzięczni za reklamę, bo faktycznie – jak to ujął – Radio Maryja nigdy nie będzie "Tygodnikiem Powszechnym" – cieszy się ks. Boniecki.

Problem polega tylko na tym, że - wbrew opinii ks. Bonieckiego - niespecjalnie jest się z czego cieszyć. Arcybiskup Michalik miał na myśli jedno: Radiu Maryja nie zdarza się kwestionować nauczania Kościoła. A w „Tygodniku Powszechnym” jest to raczej norma, niż wyjątek.

Zastanawiające jest też to, kiedy władze zakonne zdecydują się poprosić zakonnika o milczenie. Jak przekonał się o tym ostatnio portal Fronda.pl innym wystarczy jeden krytyczny tekst o hierarsze, i to w Internecie, a nie w „Gazecie Wyborczej”, i już interweniują przełożeni. A ksiądz Boniecki hula od lat, i nic się nie dzieje… Czyżbyśmy mieli do czynienia z moralnością Kalego? Można krytykować, ale wyłącznie jedną stronę?

TPT/GazetaWyborcza

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »