Ks. Chrostowski powiedział w homilii m.in.: „Stajemy w wielkim gronie tych, którzy z pokolenia na pokolenie na polskiej ziemi oddają chwałę Bogu, wierni przodkom, którzy byli przed nami. Gromadzi nas tutaj i łączy zarazem potrzeba oddawania czci Bogu oraz pamięć.
Jest to pamięć różnego rodzaju; różne ma odmiany i różne ma twarze. Jest to najpierw pamięć rodzinna, karmiona miłością, bo są wśród nas ci, którzy w dramacie smoleńskim utracili swoich najbliższych. Jest to także pamięć środowiskowa, karmiona lojalnością i przyjaźnią, dzięki której ci, którzy opłakują swoich bliskich, mogą czuć się bezpieczniejsi, a w każdym razie nie są samotni. Jest to również pamięć ojczysta, karmiona patriotyzmem – i ten krąg jest najszerszy, obejmuje bowiem nie tylko nas, obecnych tutaj, w archikatedrze, lecz wszystkich, którzy nas słuchają i z nami się modlą, oraz wszystkich, którzy będą na rozmaite sposoby rozważać to, co przeżywamy, i włączać się w intencje, w jakich się modlimy.
Gromadzi nas pamięć karmiona miłością, lojalnością, przyjaźnią, przywiązaniem do ojczystych obyczajów, do ojczystej ziemi i tradycji. Nie jesteśmy żadną „sektą smoleńską”, nie wyznajemy żadnej „smoleńskiej religii”, natomiast w imię tej szlachetnej pamięci, która nas gromadzi i jednoczy, jesteśmy gotowi znieść wszystkie inwektywy i cynizm, sarkazm, ironię, kpiny, obłudę i pogardę, gdyż taka jest rola strażników pamięci. Imieniem pamięci jest wierność wbrew wszystkiemu, a fundamentem pamięci jest prawda. Pamięć, która nie byłaby karmiona prawdą, byłaby fałszywa i zgubna. Nie tylko do niczego dobrego nie prowadzi, ale wydaje zgniłe i niedobre owoce” - mówił ks. Chrostowski.
Całość: Będziesz miłował
JW/NaszDziennik.pl
