09.09.19, 11:30Screenshot Youtube

Ks. Sławomir Kostrzewa: Oto najważniejsze zadanie mężczyzny

Współczesna kultura stworzyła stereotyp "twardego mężczyzny", który nie okazuje uczuć. Mężczyzna, który boi się pokazywać, że kocha, okalecza siebie i bliskich. W jaki sposób mężczyzna powinien okazywać uczucia? Co zyskuje małżeństwo i rodzina, w której mężczyzna jest świadomy siły, jaką niesie okazywana przez niego umiejętnie miłość i na czym ta miłość powinna polegać? - przypomina ks. Sławomir Kostrzewa w konferencji wygłoszonej w kościele pw. Chrystusa Księcia Pokoju w Weybridge, 30 sierpnia 2019 r.

dam/Youtube -RCTV

Komentarze

violencja2019.09.9 23:03
To mój ulubiony ksiądz , odkryłam go niedawno na frondzie.Dodaję do zakładek , długie to , zima pewnie mi pozwoli na odsłuchanie..
andrzejhahn32019.09.9 16:26
kolejny koscielny imbecyl wypowiadajacy sie na temat malzenstwa
JS2019.09.9 14:48
Do Jarek Nie było celibatu w początkowym okresie istnienia Kościoła. Pojawił się wtedy gdy żony i dzieci kapłanów tak się rozpanoszyły,w kościołach, świątyniach a na ich utrzymanie szły tak duże pieniądze a i owoce duchowe kapłaństwa były niestety zepsute życiem, że ówczesny papież (przykro mi ale nie zapamiętałem imienia) postanowił zakończyć małżeństwa kapłanów. Św. Paweł pisał, że kobieta chce przypodobać sie mężowi a mąż swojej kobiecie i przez te przypodobania nie potrafią wiele poświęcać czasu na starania o zbawienie duszy, na poznawanie Boga w Osobie Jego Syna, Jezusa. Pozdr.
Jarek2019.09.9 14:58
Czyli KK = Kasa, Kasa
Jarek2019.09.9 15:53
A tak poważnie. Urzędnicy KK, wymyślili sobie jak wygodnie żyć. Wówczas kiedy to wymyślali mieli dużą, bardzo dużą władzę. Ciemnym ludem łatwo sterować. Pokazać parę "niby cudów" a gawiedź "łał!!" Postraszyć ogniem piekielnym i 70% siedzi cicho. Po co im się było żenić i mieć zobowiązania, lepiej załatwić te sprawy inaczej. Coraz więcej dowodów, jak to załatwiano. Groby dzieci małych w opuszczonych klasztorach żeńskich. Pedofilia, itp. Ale kaska nienaruszona. Zasłaniają swoje niegodziwości cytatami z Biblii, a kiedy ustanowiono Kanony Biblii aktualnie obowiązujące. W XVI wieku! Tak JS, to zakrawa na totalną ściemę. Alumnów przed wyświęceniem powinno się kastrować. Na pewno nie dopuszczaliby się grzechów cielesnych, i ładniej by śpiewali.
JS2019.09.9 19:15
Nie zrozumiesz tego co dzieje się w Kościele dopóki nie uświadomisz sobie jakie niewidzialne siły, istoty są nieustannie wokoło nas, te Dobre i te złe i jaki mają wpływ na naszą "wolną" wolę. Gdyby pierwsi rodzice Adam i Ewa nie skorzystali z wiedzy rozrodu zwierzęcego, którą podsunął im szatan w postaci jaszczurki, świat byłby inny. Nie byłoby piniędzy, tego całego złomu betonowo-metalowo-plastikowo-elektronicznego. Wszystkie mielibyśmy dzięki wierze. Pozdr
violencja2019.09.9 23:28
Dla księdza lepszy jest celibat , pomimo samotności , braku przytulenia , potwierdzenia/nie chodzi tylko o seks/.celibat jest bardzo trudny , ale lepszy . Tak jak piszesz pieniądze wiernych musiały iść też na rodziny księży.Pomińmy pieniądze, skupmy się na samym życiu. Żona na porodówce , małe dziecko ma gorączkę/tak bywa w życiu/ , a kapłan ma odprawić Mszę , a za chwilkę ma nieplanowany pogrzeb , albo problem ze świeżo nawróconym dobrym łotrem .Co on ma zrobić? Porzucić rodzinę na ten czas , czy porzucić powierzone mu obowiązki-czasem nagłe? Wiem , że wielu to nie przekona , zwłaszcza mężczyzn. Inna sytuacja trafia się żona puszczalska, alkoholiczka.....Trafia mu się dziecko niedobre, głupie , nie dające się wychować .Jest na cenzurowanym.Przecież ksiądz a taka żona, takie dziecko.Po co mu to , to odrywa go od pracy , do której został powołany i ma się jej oddać całkowicie .Księża uważają spowiadanie za bardzo trudną i ciężką pracę , nieraz tuż przed śmiercią muszą wyrwać duszę umierającego diabłu , wyspowiadać i namaścić.Księża często są krok przed lekarzem stwierdzającym zgon i potem przed zakładem pogrzebowym.I tutaj nie ma dyżurów , że ma odpoczynek .Nie . Ksiądz czyni posługę cały czas , bez weekendów i piątusiów.Jeden z nich powiedział mi , że najtrudniejsza jest dla nich niedziela.Nie da się połączyć kapłaństwa z małżeństwem i z ojcostwem swoich dzieci . Ich dziećmi jest cała parafia , nawet ta część niegrzeczna:)Każdy z nas przecież widział w rodzinie dzieci lepsze i gorsze- jednych rodziców , to jest normalne. Zawsze bronię celibatu , bo to lepsze dla kapłana /w realu też/.On / kapłan/ ma swój krzyż i my Kochani mamy swoje krzyże i krzyżyki w małżeństwach , ojcostwach , macierzyństwach wdowieństwach czy w jakowych samotnościach oraz stanach innych , choćby w staropanieństwie.
violencja2019.09.9 23:38
przepraszam , że weszłam, Wam Panowie w dialog/Jarek i JS/Dopiero teraz zauważyłam , że macie jakieś długie rozmowy , już znikam..Weszłam w pół waszego zdania.
Jarek2019.09.10 9:43
@ violencja. Dotknęłaś sedna. Rodzicielstwo, to obowiązek. Ale nie przekonasz mnie do tego celibatu. To wygodnictwo i tchórzostwo. Wg Twojego rozumowania, to lekarze też musieliby żyć w celibacie. Wyobraź sobie: lekarz Cię operuje, kończy mus się planowany dyżur, i operacja przeciągnie się o kolejne kilka godzin, a miał po dyżurze odebrać dziecko z przedszkola. Jakoś nie przerywa operacji, tylko dalej kontynuuje. "nieplanowany pogrzeb"? Mnie zabraniają wypowiadać się nt. życia księży, bo to nie moja sprawa. Więc proszę, aby i oni nie wchodzili w moje życie z brudnymi butami. Teoretycy od siedmiu boleści. Kiedyś prosiłem o pomoc, nie jednego, nie mieli czasu. Ważniejsze były panienki z oazy, czy z duszpasterstwa. Fakt, były ładniejsze ode mnie.
BiegunkaProrocza2019.09.9 12:53
A o konieczności mycia siusiaków to już nie łaska napisać? Pewnie, niech Polacy chodzą z brudnymi. Panie Kostrzewa sieje Pan zgorszenie. Wie Pan ilu katolików nie myje siusiaków? Kościół powinien jakoś te tematy poruszać w homiliach i ogólnie w działaniach duszpasterskich. Jest tyle okazji, nawet wizyta duszpasterska (kolęda), wtedy jest okazja by sprawdzić czystość siusiaków parafian.
02019.09.9 13:37
a czy ty paszcze myjesz po tych siusiakach? siusiak jak siusiak ale twoja paszcza po tylu sztukach to jedzie jak syfy z czajki
BiegunkaProrocza2019.09.9 13:45
Nie bluźnij bo cię dotknie święta biegunka.
Jarek2019.09.9 12:19
Księga rodzaju "Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. " Urzędnicy KK, dlaczego Wy tak chętnie mówicie i powracacie do spraw "kobieta - mężczyzna" czyżby żal i tęsknota? Otóż sprzeniewierzyliście się nakazowi Boga. Ani Bóg, ani Jego Syn Jezus Chrystus, nie wspominali o celibacie. Mielibyście żony, dzieci, dawalibyście przykład czynem - jak kochać żonę i iść na kompromis, jak wychowywać dzieci, jak zapewnić im byt. A tak pasożytujecie, (bierzecie jakieś bezterminowe urlopy), hormony Wam buzują i pleciecie teoretyczne farmazony z ambony.
saine2019.09.9 20:12
„Jarku, Jarku dlaczego Mnie prześladujesz?.... Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz”. Głosisz herezje i atakując kałanów, atakujesz samego Chrystusa! Najłatwiej jest napluć, powyzłośliwiać się i „wykastrować alumnów”. Czy tak??? Tylko pogratulować takiego myślenia!!! To Pan Bóg kieruje Swoim Kościołem - „Duch Święty, On was wszystkiego nauczy” (J 14, 26) - i celibat nie jest li tylko ludzkim wymysłem. Już bardziej jasno Pan Jezus nie mógł nawiązać do celibatu kiedy powiedział: „a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!” (Mt 19,12)
Jarek2019.09.9 20:53
@ saine, Ożesz, ale ego! Czy Duch Św. natchnął do pedofilii i innych bezeceństw? Wątpię, ale każdemu klesze wali w dekiel syndrom Boga.
saine2019.09.9 21:45
„Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. (Łk 18,9-14). „Nie ciesz się z upadku wroga, nie raduj się w duszy z jego potknięcia, by Pan widząc to, nie miał ci za złe i gniewu nie odwrócił od niego. Nie oburzaj się na złoczyńców, występnym nie zazdrość: bo nie ma przyszłości nieprawy, zagaśnie światło występnych. Synu mój, lękaj się Boga i króla, nie łącz się z tymi, co myślą inaczej, bo wnet ich zagłada nastanie.” (Prz 24,17-22)
qwerty2019.09.9 12:06
Brawo kaznodzieja ! No wy mężczyźni w czarnych sukienkach to wiecie jak okazać miłość kobiecie. Szczególnie małoletniej.
JS2019.09.9 11:42
Bardzo wyrazisty i dokładny w słowach kapłan. To ksiądz-badacz. Niestety większość księży to pracownicy kościołów i dlatego są tak słabe owoce ich ewangelizacji. Ale jak ksiądz staje się managerem parafii albo popada w rutynę to niestety z nieba spada na ziemię, bardzo twardą ziemię i jego słowo, wiara przygasają. Pomagajmy kapłanom i módlmy się za nimi ! Pozdr.