-Jeśli nie uznaje się głębokich zasad religii, Pana Boga, to się zaczyna tworzyć jakieś substytuty dziwne i - powiedziałbym - niepoważne. Spotykam się z tym, że ludzie niemający głębokiej wiary sięgają po gusła. Patrzę na to z politowaniem, jeśli ktoś robi to po cichu. Jednak jak ktoś wynosi to jak sztandar, uważam, że jest to rzecz bardzo niegodziwa. Robi się kryptoreklamę jakimś podejrzanym siłom. Wchodzenie w takie rzeczy jest poniżające dla człowieka. To powinno zostać zdecydowanie napiętnowane – tak ks. Jan Sikorski komentuje wyznanie Elżbiety Bieńkowskiej że lubi korzystać z usług wróżek. którym podzieliła się z tygodnikiem „Viva”.
Kapłan radziłby Elżbiecie Bieńkowskiej, aby nie ośmieszała się w ten sposób wobec narodu. - Takie zachowanie podrywa autorytet ludzi polityki i władzy – powiedział.
Ks. Sikorski zwraca jednocześnie uwagę na zagrożenia duchowe, jakie wiążą się z wiarą we wróżby i horoskopy. - Podchodzę do tego z całą powagą, bo nie są to żarty. Proszę poczytać wypowiedzi egzorcystów, którzy mają dowody na to, że wchodzenie w świat nieznanych duchów jest niebezpieczne i mści się później na człowieku – zaznaczył.
- Pismo Święte przestrzega, aby w te rzeczy nie wchodzić, bo są niebezpieczne. Przestrzega też wiernych przed manipulacjami. Pod takie różne czary może się podpiąć każdy i zmanipulować człowieka, jak tylko chce. Jest to wręcz z perspektywy osób mających wpływ na ważne decyzje – podejrzane. Choćby ze względów politycznych czy patriotycznych. To może szkodzić naszej ojczyźnie – dodaje kapłan.
Ra/Niezalezna.pl
