- Jeżeli ktoś przychodzi do seminarium duchownego i ma skłonności homoseksualne, to oczywiście nie może być księdzem. Seminarium jest zamkniętym, męskim środowiskiem, które może stwarzać wiele pokus, a wytrzymałość człowieka jest w pewnym sensie ograniczona. Kościół jest realistyczny. Dlatego postępuje się tutaj stanowczo.
Może się zdarzyć, że ktoś to zakamufluje i wykorzystuje to grzesznie - jest to oszustwo. Taka postawa jest przewrotna. Atmosfera wychowawcza w seminarium opiera się na szczerości. Zdarza się, że ktoś z tymi skłonnościami nie grzeszy, bo potrafi tą skłonność opanować, to może się prześlizgnąć nawet przez seminarium. Jednak nikt z takimi skłonnościami nie powinien być wyświęcony na kapłana.
Portal Fronda, powinien być otwarty na pisanie o takiej tematyce. Dotknięcie jej powinno być zgodne z nauką Kościoła, że nie potępia się człowieka ale grzech. Należy takie problemy poruszać w wymiarze rzetelnym, a nie oskarżeń i sensacji - dodaje ks. Sikorski.
Not. Jarosław Wróblewski

