Przeniesienie krzyża z kaplicy Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny odbyło się bez udziału mediów a ks. Siekierski miał o tym fakcie zostać uprzedzony w środę rano. - Kilka godzin wcześniej zadzwoniono do nas, czy jesteśmy gotowi na przeniesienie krzyża – relacjonował. - Każdy kościół ma swoje terytorium, ja nie mam prawa pójść do prezydenckiej kaplicy i zabrać krzyż. Bardzo godnie go przeniesiono, w sposób cichy, skromny, z modlitwą – dodał ks. rektor.
Zapytany także, czy nie boi się w swoim kościele podobnie gorszących scen, które miały miejsce pod Pałacem, odparł: - Kościół to miejsce święte, tu mieszka Bóg i jak ktoś przychodzi po to, by robić rzeczy nie związane z modlitwą, to przypomnijmy sobie Ewangelię. Mówi jasno: gdy Jezus zobaczył kupców w świątyni, zdenerwował się i powyrzucał wszystkich. To miejsce dla modlitwy.
roja/Tvn24
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
