Na pytanie, jak Bractwo będzie reagować na nowe "niemożliwe do przyjęcia żądania" Stolicy Apostolskiej, ks. Schmidberger odpowiada: "Sądzę, że poinformujemy przedstawicieli Kurii Rzymskiej, że mamy trudności z zaakceptowaniem tych żądań i że będą musieli od nich odstąpić, jeśli naprawdę chcą normalizacji". - Podczas rozmów trwających od października do kwietnia 2011 r. stało się oczywiste, że istnieją znaczące różnice spojrzeń na II Sobór Watykański, niektóre soborowe teksty i posoborowe Magisterium. Wszyscy zgodzili się, że nie będzie łatwo znaleźć kompromis między stanowiskiem prezentowanym przez posoborowe magisterium a tym, które zajmujemy my, w łączności z papieżami XIX wieku i niezmiennym nauczaniem Kościoła. I myślę, że tak długo, jak dzięki odpowiedniemu lekowi te rany się nie zagoją, i tak długo jak nie będzie się mówić o tych punktach [nauczania], które są ze sobą sprzeczne, nie zostanie wypracowany żaden realistyczny sposób rozwiązania kryzysu - tłumaczy b. przełożony generalny Bractwa św. Piusa X.
"Najbardziej problematycznym" ks. Schmidberger nazwał "heterodoksyjne nauczanie abp. Müllera [prefekta Kongregacji Nauki Wiary - przyp. red.] dotyczące pewnych kwestii". Jako przykład duchowny wskazał transsubstancjację. - On [abp Ludwig Müller - przyp. red.] zdaje się zastępować ją czymś, co jest nazywane „transfinalizacją”, a co oznacza, że chleb i wino zmieniają swój cel. Można o tym przeczytać w jego dziełach teologicznych. Albo inny przykład: abp. Müller nie dość wyraźnie potwierdza fakt, że konsekracja rzeczywiście dokonuje się mocą wypowiadanych słów. Co się tyczy mariologii, to nie wydaje się, by posiadał on jasny obraz wiecznego dziewictwa Maryi – przynajmniej takie odnosi się wrażenie czytając jego książki. Wręcz przeciwnie, można stwierdzić, że niekiedy porzuca on poglądy, które Kościół zawsze wyznawał, a przynajmniej, że dopuszcza pewne niejasności - przekonuje ks. Schmidberger.
Duchowny zauważa również niespójność w postawie przedstawicieli Watykanu, którzy prowadzą dialog z przedstawicielami innych wyznań, a stawiają pewne warunki Bractwu św. Piusa X. - Czy protestanci przyjmują II Sobór Watykański? Oto, jakie pytanie powinno zostać zadane. Jeśli dzisiaj w liturgii każdy może robić to, co tylko mu się podoba, to dlaczego nie pozwolić na powszechne odprawianie w starym rycie? Oczywiście, w trakcie pontyfikatu obecnego papieża nastąpiło ponowne otwarcie – i dzięki Bogu za to, co się stało dzięki motu proprio z 2007 r. – ale na przykład teraz nowym sekretarzem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów został bp Roch z Anglii, który jest znanym przeciwnikiem motu proprio i który próbował robić wszystko, aby utrudniać, a nie wspierać wprowadzanie starej Mszy w swojej diecezji. Tego typu historie są bardzo dziwne - tłumaczy ks. Schmidberger.
Jego zdaniem rozmowy między Bractwem a Stolicą Apostolską przyniosły wielką korzyść. - Moim zdaniem rozmowy te pokazały, że jesteśmy zainteresowani normalizacją sytuacji, że w związku z kryzysem w Kościele postrzegamy naszą sytuację jako nienormalną. Pokazaliśmy, że to nas przynagla do załatwienia spraw, ale również, że ta sytuacja nie jest naszą winą. Chcemy to zdecydowanie podkreślić. (...) Z drugiej strony rozmowy jasno pokazały, że istnieją różnice doktrynalne i że różnice te nie pojawiły się za naszą sprawą, ale – niestety, trzeba to powiedzieć – za sprawą obecnych oficjalnych przedstawicieli Kościoła, którzy organizują spotkania w Asyżu, którzy praktykują to, co w przeszłości zostało zakazane przez Kościół, papieży i sobory. (...) Trzecia korzyść z rozmów: pokazały nam one pewne słabe punkty w naszych własnych szeregach. Musimy to z pokorą przyznać - wylicza ks. Schmidberger.
Jego zdaniem, Bractwo nigdy nie pracowało dla siebie i nigdy nie postrzegało zgromadzenia jako celu samego w sobie, ale "zawsze pragnęło służyć Kościołowi, służyć papieżom". - My rzeczywiście spróbowaliśmy – i to wszystko, czego chcieliśmy – oficjalnie przywrócić ten skarb Kościołowi, przywrócić mu jego prawa, i może nawet w pewnym stopniu to osiągnęliśmy. Rozmowy sprawiły, że udziałem Bractwa stało się wygenerowanie impulsu prowokującego do refleksji nad II Soborem Watykańskim i niektórymi jego deklaracjami - puentuje duchowny.
Cała rozmowa TUTAJ
AM

