,,Dla nas rodzina jest święta; z niej pochodzi samo dobro, natomiast dla neomarksistów i marksistów rodzina jest siedliskiem samego zła'' - mówił na antenie Telewizji Trwam ks. prof. Dariusz Oko z Uniwerystetu Papieskiego św. Jana Pawła II w Krakowie.
Ks. prof. Oko mówił o rewolucji roku 1968, nawiązując do konferencji, jaka odbyła się niedawno w Krakowie. ,,W dużym stopniu to, z czym dzisiaj się zmagamy, jest konsekwencją tamtych wydarzeń. To był taki punkt węzłowy, kiedy szczególnie do głosu dochodziły procesy, jakie miały już miejsce od wielu lat w Europie i ten wybuch miał wpłynąć na to, co działo się potem, co dzieje się dzisiaj'' - powiedział kapłan.
,,Ta rewolucja w dużym stopniu miała swoje źródła w tzw. szkole frankfurckiej, która powstała w Niemczech po I wojnie światowej i była założona wyłącznie przez ateistów i komunistów, ludzi, którzy byli członkami partii komunistycznej albo wszyscy sympatyzowali z partią komunistyczną. To byli filozofowie, socjologowie, psychologowie. Oni byli zawiedzeni w dużym stopniu, że rewolucja komunistyczna nie udała się na zachodzie Europy'' - wskazywał.
Wtórował mu obecny w studiu ks. prof. Robert Skrzypczak z Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie. ,,Rewolucja 1968 r. jest kolejnym następstwem, wprowadzania, czy dziania się rewolucji ateistycznej, czyli walki z Bogiem. To jest kolejny etap tego, co się stało w czasie rewolucji francuskiej, potem bolszewickiej'' - wskazywał. Jak dodawał, rewolucja '68 jest powoli przeszczepiana na grunt polski.
mod/RadioMaryja.pl
