„Dla władz Kremla oraz dla liderów rosyjskiego prawosławia wojna na Ukrainie to święta wojna” – podkreślił na antenie Radia dla Ciebie ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie.

24 kwietnia wierni Kościołów wschodnich celebrowali Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Tego dnia prezydent Rosji Władimir Putin wziął udział w wielkanocnym nabożeństwie celebrowanym przez patriarchę Moskwy Cyryla. W moskiewskiej katedrze Chrystusa Zbawiciela odpowiedzialny za zbrodnie na Ukrainie przywódca Rosji mówił o zmartwychwstaniu.

- „Jednocześnie się dowiadujemy o kolejnych gwałtach, morderstwach, zbrojowych mogiłach i okrucieństwach tej wojny, a potem oglądamy sprawcę w cerkwi, w świątyni, który trzyma świecę i uczestniczy w nabożeństwie. To jest jak jakaś bomba podłożona pod religię w ogóle”

- zauważył red. Robert Łuchniak.

Ks. prof. Andrzej Kobyliński wskazał, że należy zapytać, co ten obraz mówi nam o rosyjskim prawosławiu.

- „Mamy tutaj do czynienia z koncepcją wojny świętej, wojny religijnej. Dla władz Kremla oraz dla liderów rosyjskiego prawosławia wojna na Ukrainie to święta wojna, której chce rzekomo Pan Bóg. Wydawało się w ostatnich latach, że problem wojny świętej dotyczy tylko islamu. Niestety okazuje się, że także jako chrześcijanie, gdy chodzi o prawosławie, mamy z tym problem”

- powiedział

 „To jest problem ciągle poważny i nie wolno go marginalizować”

- pokreślił.

Cała rozmowa dostępna jest TUTAJ.

kak/rdc.pl