Żaden ksiądz nie może czynnie angażować się w promowanie polityka czy partii, a tym bardziej namawiać wiernych do składania podpisów na określone listy wyborcze, w dodatku na terenie parafii. Ksiądz poprzez partyjne zaangażowanie prowadzi wspólnotę wiernych do rozłamu i obniża autorytet Kościoła – przypomina ks. Nęcek nauczanie społeczne Kościoła
Duchowny przypomina, że partia to tylko część jakiejś całości i oznacza podział. - Kapłan posłany jest do wszystkich. Ponadto nie jest on w stanie zagwarantować spełnienia się obietnic wyborczych, a przez to uczynić zadość nadziei pokładanych w partiach przez obywateli – stwierdził na łamach skrajnie lewicowej "Gazety Wyborczej" rzecznik kard. Dziwisza.
Na koniec ks. Nęcek podkreśla, że kapłana można łatwo pomówić o szukanie korzyści politycznych. I przypomina, że duchowny ma jedynie "podawać etyczne kryteria i pozostawiać wiernym odpowiedzialność za ich decyzje".
mm/Wyborcza.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

