Kazimiera Szczuka, jako przedstawicielka polskich feministek chce legalizacji prostytucji. Ksiądz studiuje seksuologię, jest duszpasterzem tych kobiet. Jaka jest księdza opinia o legalizacji prostytucji?
Nie można legalizować prostytucji, tak samo jak nie można legalizować zła. Idzie fala demoralizacji z Unii Europejskiej i nie możemy jej ulegać. Nasi posłowie i europosłowie od PiS po PO nic nie robią w pomocy tym kobietom, choć zwróciłem się do nich o pomoc, jak i do ministerstwa sprawiedliwości o podwyższenie wieku kobiet i chłopców z 15 do 18 lat do aktów seksualnych. Cisza, nie ma odpowiedzi.
W jaki realny sposób można pomóc tym dziewczynom, które uprawiają seks za pieniądze?
Wczoraj miałem spotkanie z trzema takimi „moimi” dziewczynami. Wspólnie się modliliśmy. One wiedzą, że są zagubione. Weszły w to, uwikłały się i nie są szczęśliwe. To widać wprost. Czy człowiek poniżany może być szczęśliwy? Nie mają partnera, nie mają męża, a często wiele dzieci, których nie są w stanie utrzymać, bo państwo im nie pomaga socjalnie w wystarczający sposób. Ta sytuacja jest patologiczna, że one idą na drogi, ulice, które są tak naprawdę dla nich bezdrożami. Wybierają prostytucję, bo nie wiedzą już co robić. Są zdesperowane.
Czy po prostytucji kobieta może zbudować normalną relację z mężczyzną?
Jak ktoś był w tym trzy lata, to przez trzy lata będzie z tego leczony. W moim ośrodku, który chcę wybudować taka terapia, poprzez wstrzemięźliwość, trwałaby krócej. Trzeba zaproponować im jednak inną później pracę.
Legalizacja prostytucji to cios w stronę kobiet? Radość dla alfonsów?
Tak, to jest cios dla tych kobiet. Z legalizacji nie będą się cieszyć alfonsi, bo stracą na tym, ale to polskie prawo będzie wtedy alfonsem. Jeżeli taki przepis wszedłby w życie to posłowie wtedy będą alfonsami.

