"Gdzie były te wszystkie służby kościelne weryfikujące, sprawdzające, prześwietlające najlepszych synów Kościoła w Polsce przed ich oddaniem do dyspozycji Stolicy Apostolskiej?" - pyta ks. Lemański na swoim blogu, który wiernie publikuje serwis gazeta.pl

"Jeśli właśnie w atmosferze skandalu odchodzi jeden z polskich hierarchów, to jaką wizytówkę wystawia to naszym polskim seminariom duchownym, Papieskiej Akademii Teologicznej, polskiemu Episkopatowi?" - te skądinąd słuszne pytania ks. Lemański mógłby postawić, nieco je tylko modyfikując we własnej sprawie.

Ks. Lemański kończy: "A może ta obnażająca słabość Kościoła w Polsce decyzja o odwołaniu, i to w takich okolicznościach, polskiego arcybiskupa sprawi, że niektórzy wreszcie przejrzą na oczy? Może dostrzegą, że krytyczne uwagi o księżach, o biskupach, arcybiskupie czy nawet kardynale,to sygnał alarmowy, a nie kolejny wściekły atak na Kościół?" 

ToR/gazeta.pl