- Jeśli jakieś przedsiębiorstwo zmusza ludzi do przepracowywana się, to znaczy, że po prostu jest źle zarządzane – mówi ks. Przemysław Król SCJ z Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców TALENT.

 

Według medialnych doniesień, rząd zastanawia się nad wprowadzeniem tzw. podatku niedzielnego. Miałaby to być danina obciążająca transakcje handlowe dokonywane w dni świąteczne. Celem ma być ograniczenie handlu w takie dni i ochrona pracowników sklepów. Czy w wprowadzenie takiego podatku byłoby etyczne?

Nie znam dokładnych planów dotyczących tego podatku, ale miesza się tutaj kilka porządków. Z jednej strony mamy system podatkowy, który pełni określone funkcje, w tym funkcję społeczną. Z drugiej strony jest kwestia niedzieli, czyli pewnej wartości. Pytanie jest następujące: czy podatek to najlepszy sposób realizacji tej wartości. Osobiście jestem sceptyczny, bo uważam, że obecnie polscy przedsiębiorcy mają już dość dużo różnych obciążeń. Raczej powinniśmy iść w kierunku uproszczenia systemu podatkowego i sprawienia, żeby był bardziej przyjazny i przedsiębiorcy mogli zająć się efektywnym działaniem. Może więc rzeczywiście osiągniemy zamierzony efekt, ale czy negatywne skutki dla firm nie będą zbyt duże?

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o pracę w niedzielę, to mamy inne narzędzia, choćby kodeks pracy. Udało się wprowadzić do niego kilkanaście dni wolnych od pracy, a ostatnio święto Trzech Króli. Sądzę, że należałoby raczej iść w tym kierunku, niż działać za pomocą regulacji podatkowych.

 

Jeśli chodzi o liczbę przepracowanych w tygodniu godzin, Polacy są w europejskiej czołówce. To musi odbijać się na życiu prywatnym i na rodzinach. Czy ta sytuacja nie wymaga jakiejś interwencji?

Zdecydowanie tak. Być może to skutek tego, że jesteśmy krajem na dorobku, aczkolwiek to nie jest usprawiedliwienie. Przedsiębiorstwa powinny raczej zastanawiać się i inwestować w efektywność pracy; z drugiej strony potrzebne są społeczne regulacje, które temu by służyły. Wydaje się, że pewne ograniczenia czasu pracy niekoniecznie spowodują, tak jak straszono, że zaraz wzrośnie bezrobocie. Kiedy pojawił się pomysł wprowadzeniu święta Trzech Króli, od razu mówiono, ile osób straci zajęcie z tego powodu. Z kolei kiedy wydłużano wiek emerytalny o dwa lata nikt się nie zastanawiał, jaki wpływ ta decyzja będzie miała np. na bezrobocie wśród młodych ludzi. W sferze publicznej funkcjonuje wiele demagogicznych argumentów dotyczących tych spraw. Potrzeba tu sensownej refleksji. Jeśli ludzie będą więcej wypoczywać, a system pracy będzie bardziej przyjazny, to praca będzie lepsza i efektywniejsza. Wiele firm i przedsiębiorców to zauważa. Ludzie, z którymi stykam się w duszpasterstwie przedsiębiorców mówią, że rzeczywiście da się zorganizować efektywny system pracy. Jeśli jakieś przedsiębiorstwo zmusza ludzi do przepracowywana się, to znaczy, że po prostu jest źle zarządzane.

 

Rozmawiał Jakub Jałowiczor

*Tytuł pochodzi od redakcji