"W trakcie czynności sprawdzających prokurator oceni, czy nie zostały zrealizowane znamiona przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, mającego postać doprowadzenia małoletnich poniżej 15. roku życia do wykonania tzw. innej czynności seksualnej oraz ewentualnie innych przestępstw" - czytamy w komunikacie Liliany Łukasiewicz, rzeczniczki prasowej Prokuratury Okręgowej w Legnicy, informuje onet.pl

 

Ponadto, jak wynika z uzyskanych z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie informacji, do tamtejszej komendy wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie w tej sprawie.

 

Dyrektor Gimnazjum im. św. Dominika Savio w Lubinie, nadal nic nie rozumie z sytuacji jaka wydarzyła się w jego szkole podczas "kocenia" I-klasistów. Podczas dzisiejszej audycji radiowej w Radio Plus Legnica ks. Kozyra mówił: "Tak. Jestem przekonany, że forma zabawy i forma pasowania na pewno będzie i będziemy to przygotowywali wszyscy, nauczyciele. Ale nie chciałbym, żeby to było rozumiane (…), że mam jakieś wyrzuty sumienia z tego powodu, że coś tam było złego. Mówię wyraźnie: nie mam żadnych wyrzutów sumienia odnośnie tego wydarzenia, które było, które zostało w mediach spreparowane, zmanipulowane. Więc jaka będzie forma otrzęsin, to na pewno będzie wspólną decyzją grona pedagogicznego (...) Nigdy mi przez te lata nie przyszło do głowy, że ta ostatnia konkurencja, zadanie, to pasowanie, mogłoby mieć taki wymiar. Oczywiście, skoro pojawiły się takie głosy, to wszystko wskazuje na to, że ta forma pasowanie w przyszłym roku będzie miała całkiem inny wymiar, żeby nikomu nie przyszło do głowy coś, co będzie próbą, powiem wprost, oszkalowania dobrego imienia dyrektora szkoły czy naszej szkoły". Czyli dyrektor nie widzi nic zdrożnego w tej formie otrzęsin jaka miała miejsce w jego gimnazjum. To po prostu żałosne.

 

Księdza bronią rodzice dzieci klęczących przed nim w "zabawie" pasowania na uczniów, podobnie pracownicy gimnazjum, którzy opublikowali na stronie gimnazjum trzy pisma w jego obronie.

 

Dorota Zawadzka, psycholog dziecięcy ma inne zdanie niż rodzice i grono pedagogiczne, którzy bronią ks. Kozyrę: - Jeżeli w takich "zabawach" bierze udział dorosły mężczyzna, to jest to na granicy skandalu. A jeśli jest to osoba duchowna, to jeszcze do kwadratu. Takie zabawy mogą sobie urządzać rówieśnicy, a i tak w takiej sytuacji rodzice by się dziwili i mówili „co wy z tym chłopakiem robicie? - stwierdza w rozmowie z onet.pl.

 

Przeczytaj komentarz do sprawy ks. Kozyry

 

sm/onet.pl