Cieszę się, że poszło z nami tyle osób. Marsz przynosi efekty, bo wiem ile było włożone w niego całorocznej pracy. Poza tym tym, co pan umieścił na Frondzie.pl nie było żadnej informacji medialnej, która byłaby nam pomocna przed samym marszem. Powiedziałem nawet księżom, że to co będzie wypracowane to tylko przez tych, którzy przygotowują marsz. Zrobiliśmy ulotki, plakaty, 800 metrów banerów, które przez cały tydzień wieszaliśmy na trzy ekipy, ktoś inny ciągle dyżurował przy komputerze... To wszystko nam zaowocowało. Pogoda również nam dopisała. Było słońce.

Mieliśmy 3 tys. balonów dla dzieci, ale one niknęły nam w marszu. On nas nawet przerósł jeśli chodzi o liczbę uczestników. Niespodziewaliśmy się tylu osób, do tego stopnia że niestety 1/3 uczestników nie słyszała nagłośnienia. Kilkaset osób jednak podjęło duchową adopcję za dzieci poczęte. To cieszy. Naszym zdaniem, wzięło w marszu i poprzedzającej go Mszy św. w katedrze - prawie 20 tys. osób.

Trzeba teraz utrzymać ten poziom – to dla nas kolejne nowe wyzwanie. A tegoroczny marsz to kolejny sukces obrońców życia.

Fronda.pl gratuluje Szczecinowi skuteczności i konsekwencji w działaniu!

Not. Jarosław Wróblewski