20 listopada w Katowicach odbędzie się beatyfikacja ks. Jana Machy. W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną metropolita katowicki abp Wiktor Skworc podkreślił, że przyszły błogosławiony „może być idealnym wzorem dla współczesnych osób młodych, świeckich i duchownych”.
Już wkrótce polski Kościół będzie miał nowego błogosławionego. Na ołtarze oficjalnie wyniesiony zostanie ks. Jan Macha, zamordowany w 1942 roku przez Niemców duszpasterz, sportowiec i działacz ruchu oporu. Mówiąc o przygotowaniach do tej niezwykłej uroczystości abp Wiktor Skworc zaznaczył, że najważniejsze są przygotowania duchowa. W archidiecezji katowickiej trwa nowenna przed beatyfikacją. W jej ramach przez dziewięć kolejnych niedziel sprawowane są nabożeństwa, w czasie których przytaczane są myśli sługi Bożego. Hierarcha zwraca uwagę na ich aktualność.
- „Dzięki nowennie wierni mogą głębiej poznać tę postać i – powiedziałbym – niejako się z nią zaprzyjaźnić. Wiele materiałów o słudze Bożym ks. Janie można znaleźć na stronach internetowych parafii i w mediach społecznościowych”
- wskazał abp Skworc.
Zaznaczył, że najważniejsze jest to, co pozostanie po beatyfikacji.
- „Uroczystość powinna w nas trwać, inicjując nowy etap na drodze spełniania powołania do świętości, na drodze wskazanej przez nowego Błogosławionego Kościoła”
- podkreślił.
Wskazał, że męczeństwo ks. Jana uświadamia niebezpieczeństwo wojny i powinno inspirować do budowania pokoju.
- „Jestem przekonany, że praca duszpasterska ks. Machy jest aktualnym przykładem charytatywnego zaangażowania, wyjścia do najbardziej potrzebujących. W takim stylu życia również osoby młode mogą odkrywać wartość zaangażowania, nawet w ekstremalnie trudnych warunkach. Ks. Jan mógł przecież wycofać się, ulec prawu ustanowionemu przez okupanta i jako kapłan żyć spokojnie, zamknięty w parafialnej strukturze”
- mówił metropolita katowicki.
- „Postąpił jednak inaczej. Uznał, że najważniejsze jest przykazanie miłości. Przybrało ono kształt konkretnej pomocy bliźniemu, nawet za cenę narażania własnego bezpieczeństwa, co zostało pozytywnie zauważone przez polskie państwo podziemne. Krótko mówiąc, świadectwo ks. Jana uświadamia młodemu pokoleniu, że są wartości, których nie tylko warto bronić, ale za które warto jest oddać życie”
- dodał.
Rozmówca Katolickiej Agencji Informacyjnej przypomniał, że ks. Macha został zamordowany w wieku 28 lat. Był harcerzem, sportowcem i duszpasterzem młodzieży.
- „Może być idealnym wzorem dla współczesnych osób młodych, świeckich i duchownych”
- podkreślił.
kak/KAI
