Dla ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego opowieści Romana Kotlińskiego są absolutnie niewiarygodne. - Mówi on o rozmowie z oficerem SB i o tym, że w seminarium uczono, jak się w takiej sytuacji zachować. Tyle że w seminariach podkreślano, że każdy kleryk przede wszystkim powinien odrzucać propozycje rozmów poza seminarium. Jeżeli już do rozmowy doszło, to należało każdą z nich zgłosić. Pouczano też wszystkich kleryków, żeby niczego nie podpisywali. Sam byłem klerykiem w latach 70. i 80. I wiem, jak to wyglądało. Pan Kotliński mówi o sytuacjach, w których typowy kleryk zachowałby się jednak inaczej niż on - tłumaczy duchowny. 

 

Ks. Isakowicz-Zaleski nie dziwi się temu, że sprawa Kotlińskiego wraca dopiero po 22 latach od upadku systemu. - Kościół powinien już dawno przeprowadzić lustrację. Miał na to wiele czasu. Nie zrobił tego, więc lustracja daje przykłady i takich kwiatków jak pan Kotliński. Wiele dokumentów krąży wśród historyków i będą pojawiały się sprawy kolejnych osób obecnych bądź już nieobecnych w Kościele.

 

Na pytanie, czy lustracja w Kościele jest jeszcze możliwa, duchowny odpowiada: Intencją lustracji miało być jednak unikanie takich doraźnych sensacji jak Kotlińskiego. Nie jest jednak tak, że dokumenty służb PRL zniszczono bezpowrotnie. Z tego, że zniszczono je częściowo, wzięło się już kilka skandali. Zawsze jakiś ślad pozostawał. I od lustracji nie da się uciec, przemilczając sprawę.

 

Duchowny komentuje również wynik wyborczy Palikota. - Wahadło sympatii społecznych w naturalny sposób nieco się wychyliło. Ale jednak chwilowo. To może być odreagowanie na różne sytuacje, w tym błędy Kościoła. Ale nie wierzę w trwały efekt tego ruchu. W polityce nie da się działać na podstawie niemal wyłącznie haseł antyklerykalnych - przekonuje ks. Isakowicz-Zaleski. I dodaje: Zawsze będzie antykościelna grupa wyborców. Ale nawet jej zacznie brakować tego, czego u Palikota nie ma. Zadadzą sobie pytanie - co pozytywnego budują wyłącznie na walce z Kościołem? Czy naprawdę źródłem ich najważniejszych problemów jest Kościół? To ciekawe socjologicznie zjawisko. Przez pewien czas będzie aktywne i głośne, ale później wszystko wróci do normy.

 

eMBe/Se.pl