Chcielismy zapalić znicze pod pomnikiem Jana Pwła II i Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego. Drzwi było były jednak zamknięte, a ochroniarze nie wpuścili nas do środka. Na drzwiach wisiała kartka z informacją, że wejscie jest zamkniete, bo - uwaga! - premier Donald Tusk ogłosił stan alarmowy.
Co więcej, na łamach "Gazety Wybiórczej" ukazały się żenujące wypowiedzi władz KUL, skierowane pod adresem rodzin pomordowanych. Kompletna kompromitacja. Słusznie więc jeden z absolwentów tej uczelni w czasie pikiety wołał: "Hańba, potrzykroć hańba!"
Sprawę opisze szerzej jutro w "Gazecie Polskie Codziennie", a za tydzień w swoim felietonie w "Gazecie Polskiej". Jutro też będą na mojej stronie zdjęcia i komentarze oraz relacja z pikiety.
Zobacz relację Telewizji Lublin.

