„Jezus z Nazaretu” Benedykta nie tylko przypomina, że nie naród żydowski w całości, ale arystokracja świątynna ówczesnych czasów odpowiada za śmierć Jezusa, ale również mocno stawia pytanie o zasadność działalności misyjnej chrześcijan wśród Żydów. Ojciec święty podkreśla, że „w czasie pogan (czyli okresie historycznym poprzedzającym czasy mesjańskie) Izrael zachowuje swoją misję. W odpowiednim czasie, kiedy On sam tak postanowi i kiedy liczba pogan się wypełni, Bóg zbawi go jako całość”. Czy to oznacza, że misja do Żydów jest na tym etapie historycznym niepotrzebna?

- Wynika to z działania Boga w czasach Jezusa czy świętego Pawła. Do wiary Żyda w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego potrzebna jest szczególna interwencja Zmartwychwstałego. To mówi święty Paweł w Liście do Galatów: „spodobało się Bogu objawić Syna swego we mnie”. I biorąc pod uwagę ten fragment trzeba zrozumieć, że misja wobec Żydów powinna być rozumiana wyłącznie jako autentyczne życie chrześcijanina, dzięki któremu Żyd zobaczy w chrześcijaninie kogoś więcej, niż tylko wyznawcę judaizmu.

 

Czyli zobaczy w nim oblicze Zmartwychwstałego?

- To jest najgłębsza interpretacja Listu do Galatów. Ale tekst Benedykta XVI jest również wielkim wezwaniem do głoszenia poganom Ewangelii przez chrześcijan i prawdy o Bogu Jedynym przez Żydów. Oni tej prawdy potrzebują.

To jest mocno rosenzwaigowskie. Franz Rosenzweig twierdził, że judaizm jest słońcem Dekalogu, a chrześcijaństwo promieniami, które te prawdy niesie po świecie…

- Ja bym to ujął odwrotnie, że w judaizmie są promienie, a w chrześcijaństwie jest słońce. I chodzi tu zarówno o Zmartwychwstałego, jak i to, co z Nim jest związane: przemienione człowieczeństwo, nowy wymiar rzeczywistości. Niezapomniany jest rozdział o człowieczeństwie Chrystusa, które jest nową świątynią, i w której zbierane są wszystkie dusze, o ile mają coś wspólnego z Chrystusem. Dzięki temu można zrozumieć, czym jest zbawienie.

Rozmawiał Tomasz P. Terlikowski

Ks. prof. Henryk Witczyk, biblista, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jedyny polski członek Papieskiej Komisji Biblijnej.

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »