Ks. Andrzej Godyń SDB, redaktor naczelny magazynu salezjańskiego "Don BOSCO":

Katolik przed oddaniem głosu w niedzielnych wyborach samorządowych powinien przede wszystkim ocenić zaangażowanie ideologiczne każdego kandydata. Na ile jego poglądy są zgodne z chrześcijańskim światopoglądem. I na ile nie są jedynie deklaracjami i przedwyborczymi "pokazówkami". Po drugie, trzeba sprawdzić, czy jest to człowiek uczciwy, czy nie ciążą na nim jakieś oskarżenia o przestępstwa. Po trzecie, w wyborze kandydata należy kierować się nie tylko kryterium "najmniejszego zła", ale możliwego dobra. Trzeba się zastanowić, z poparcia której kandydatury może wyniknąć coś dobrego, który kandydat może przyczynić się do zrealizowania konkretnych i pożytecznych projektów.

Wyborcy katoliccy powinni się kierować szukaniem tego, co najlepsze dla społeczności, dobrem wspólnym, czyli - jak mówi katechizm - tym wszystkim, co przyczynia się do osiągnięcia pełnej doskonałości tak poszczególnych ludzi, jak rodzin czy innych grup społecznych. Przed głosowaniem warto dowiedzieć się czegoś o kandydatach, których bierze się pod uwagę. Choć najbliższe wybory są wyborami lokalnymi, nie mają takiego wpływu na kształt prawa, wiadomo jednak , że chrześcijanin pewnych ludzi czy partii nie może popierać, jeśli ich poglądy są sprzeczne z nauczaniem Kościoła, a zwłaszcza jeśli są antychrześcijańskie. U pozostałych kandydatów należy szukać tego, tych postulatów, które są najbardziej zbliżone do dobra wspólnego, w rozumieniu wyborcy. Tego nie da się zrobić bez wiedzy o ludziach startujących do samorządu. Warto więc sprawdzić, np. w internecie, którzy z działaczy są obrońcami życia, kto jest gotów przeciwstawić się np. pornografii obecnej w kioskach, kto robi coś dla swojego regionu.

Nie należy brać pod uwagę tylko kandydatów największych partii politycznych, warto szukać kandydatów z lokalnych komitetów. Wtedy jednak wiedza o poszczególnych ludziach i o tym, z kim weszliby w możliwe koalicje, jest szczególnie ważna. Przyjrzenie się temu, co sobą reprezentują, ma dużo większe znaczenie przy okazji wyboru władz lokalnych niż parlamentu.

Not. żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »