- Handel zdjęciami ludzi po ich śmierci, ich rozpowszechniane w internecie to bazowanie na najniższych instynktach ludzkiej natury. Człowiek oprócz wspaniałych dzieł, które tworzy ma rownież swoją złą stronę. Trzeba jasno powiedzieć: pewnych rzeczy nie wypada robić? Człowiek potrzebuje szacunku również po śmierci

 

To co jest złe, wulgarne to, co powinno być odsunięte zaczyna wręcz w naszej cywilizacji dominować. Zdjęcia umieszczone na rosyjskiej stronie są tego przykładem.

 

Może komuś zależy na tym, aby nas jeszcze bardziej upokorzyć po katastrofie smoleńskiej. Pokazać nam nasze miejsce w szeregu? Może to sygnał, że coś jeszcze gorszego się ukazać? Sam już nie wiem. Podejście w Rosji do zmarłych jest chyba inne niż w Polsce. Tam na przestrzeni wieków to różnie wyglądało. Może ma nas to skłócić? Zniweczyć te małe kroczki ku pojednaniu? Sam nie wiem, czym się ktoś tutaj kieruje. To jest dla mnie bardzo bolesne. Choć nie można tutaj oskarżać wszystkich Rosjan. Na pewno brakuje tutaj uczciwości wewnętrznej.

 

A ujawnianie zdjęcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stole sekcyjnym jest karygodne. Powinno się to spotkać z potępieniem nie tylko opinii publicznej ale i MSZ. Tu musi być stanowcza reakcja!

 

Czy to zrobią? Nie wiem, gdy widzę jak wygląda dochodzenie do prawdy o katastrofie smoleńskie – mówi ks. Bartołd.

 

Not. Jarosław Wróblewski