Fronda.pl: Jak postrzega Ksiądz pontyfikat Benedykta XVI? Za co powinniśmy być szczególnie wdzięczni Ojcu Świętemu?

ks. Bogdan Bartołd: Papież nieustannie podkreślał, że kontynuuje dzieło swojego wielkiego poprzednika. Jan Paweł II otworzył Stolicę Apostolską i swoją własną osobę na cały świat. Pielgrzymki apostolskie świadczyły o tym, że rzeczywiście następca św. Piotra przybywa do niemal każdego zakątka kuli ziemskiej i umacnie wiarę jego mieszkańców.

Niektórzy nazywają postawę Benedykta XVI konserwatyzmem, a ja nazwałbym ją głoszeniem z całą mocą orędzia Ewangelii. To orędzie, które będzie znakiem sprzeciwu dla świata, który nie chce słyszeć o Bogu, nie chce słyszeć o zasadach etycznych. Papież zachowywał nieugiętą postawę, mimo wszelkich nacisków różnych środowisk: jedni chcą kapłaństwa kobiet, inni zniesienia celibatu, a jesze inni modyfikacji nauki Kościoła dotyczącej rodziny i małżeństwa.

Benedykt XVI w swoich dokumentach i wypowiedziach zawsze przedstawiał Boga jako źródło miłości. Jestem szczególnie wdzięczny Ojcu Świętemu za jego pierwszą encyklikę „Deus caritas est” - „Bóg jest miłością”.

Papież tłumaczył, że Bóg jest nie tylko surowym sędzią, ale ojcem, który kocha bezwarunkowo, a szczególnie tych, którzy się pogubili.

Not. Aleksander Majewski