Bliscy ofiar smoleńskich zdecydowali, że krzyż, który obecnie przechowywany jest w kaplicy Pałacu Prezydenckiego, nie zostanie zabrany na pielgrzymkę rodzin ofiar do Smoleńska. Decyzję taką podjęły rodziny w tajnym głosowaniu. Za jego zabraniem do Smoleńska było 16 osób, przeciw 37.

Jak podkreśla Andrzej Melak krzyż „miał jechać na zesłanie, bez gwarancji, że stamtąd by wrócił, bo z Rosją nigdy nic nie wiadomo”.

TPT/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »