Część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej planuje na 10 października specjalne uroczystości. W pół roku po tragicznych wydarzeniach chcą wybrać się do Smoleńska, aby oddać hołd swoim bliskim. Na tę pielgrzymkę chcą także zabrać krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. W tej sprawie wystosowali specjalny list do Anny Komorowskiej z prośbą o pomoc w zorganizowaniu uroczystości.
List otwarty podpisało na razie 28 osób, jednak pomysłodawcy liczą, że do Smoleńska wybiorą się rodziny wszystkich 96 ofiar katastrofy. - Wierzymy, że ta podróż będzie służyła ukojeniu złych emocji, a nasze cierpienie znajdzie zrozumienie nawet u tych, którzy dziś w ferworze politycznej walki zdają się zupełnie go nie dostrzegać - napisali w liście.
Pojawił się pomysł, aby na pielgrzymkę wziąć krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. - Moglibyśmy zabrać ze sobą krzyż z Krakowskiego Przedmieścia, dla którego tak trudno znaleźć właściwe miejsce akceptowane przez wszystkich – czytamy dalej w liście.
Jednak nie wszystkim rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej pomysł ten się podoba. Andrzej Melak, brat zmarłego przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, już zapowiedział, że do Smoleńska nie pojedzie, zaś Magdalena Merta mówi, że zamierza być 10 października w Smoleńsku, ale niezależnie od pielgrzymki, o której nie wiedziała.
Mija dziś pięć miesięcy od katastrofy smoleńskiej. Z tej okazji, tradycyjnie już w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela o godzinie 20:00 zostanie odprawiona Msza święta w intencji pary prezydenckiej i wszystkich ofiar katastrofy. Po niej odbędzie się Marsz Pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie zostaną złożone kwiaty.
- Na Krakowskie Przedmieście przyjadą dziś pielgrzymki z całej Polski, między innymi z Białegostoku, Gdańska, Szczecina i Wrocławia - zapewnia Dariusz Wernicki ze Społecznego Komitetu Obrony Krzyża. Spodziewa się on od czterech do pięciu tysięcy pielgrzymów.
Być może, będą się oni próbowali przedostać do oddzielonego barierkami krzyża. - W ten dzień władze powinny zapewnić do niego swobodny dostęp zebranym, bo tam będą oni chcieli złożyć wieńce i kwiaty. Wśród sympatyków Komitetu Obrony Krzyża są tacy, którzy proponują wedrzeć się pod krzyż siłą, jeśli nie pomogą prośby – mówi Włodzimierz Kaczanow z Komitetu Obrony Krzyża.
Hanna Gronkiewicz-Waltz mówi, że zgromadzenie będzie legalne, ponieważ jego organizatorzy poinformowali o planach władze miasta i uzyskali na nie zgodę. Prezydent Warszawy zapewnia, że miasto jest przygotowane nawet na kilkutysięczne tłumy na Krakowskim Przedmieściu.
eMBe/Tvn24/Onet/Niezalezna.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

